...wobec okupowanej Polski dwa totalitaryzmy zaczęły realizować ludobójczy plan w tym samym czasie. - Na początku 1940 roku niemieckie władze okupacyjne zdecydowały o akcji - tak zwanej akcji AB - wyniszczenia polskiej inteligencji. W tym samym czasie władze sowieckie zdecydowały o zbrodni katyńskiej - o masowym mordzie polskich oficerów jako przedstawicieli polskiej elity.
Kiedy się zaczęło ludobójcze niszczenie inteligencji? Sejm RP przypomniał o tym w specjalnej uchwale:
UCHWAŁA
Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
z dnia 24 września 2010 r.
w sprawie uczczenia pamięci ofiar masowej zbrodni na Pomorzu Gdańskim
– w Lasach Piaśnickich, Lesie Szpęgawskim i Mniszku
W 71. rocznicę wybuchu II wojny światowej Sejm Rzeczypospolitej Polskiej czci pamięć bohaterów i męczenników – ofiar masowej zbrodni niemieckiej, dokonanej na ludności cywilnej w Lasach Piaśnickich, Lesie Szpęgawskim i Mniszku.
Miejsca te, w których dokonano pierwszych i największych na Pomorzu zbrodni ludobójstwa, pozostają szczególnym symbolem męczeństwa i martyrologii mieszkańców tego regionu.
W Lasach Piaśnickich, Lesie Szpęgawskim i Mniszku w okresie od jesieni 1939 r. do wiosny 1940 r., hitlerowcy ze szczególnym okrucieństwem zamordowali około 30.000 osób, w tym przedstawicieli miejscowej inteligencji, zwłaszcza duchowieństwa oraz działaczy polskiego ruchu narodowego.
Szczególną orędowniczką ofiar jest zamordowana w Lasach Piaśnickich siostra Alicja Kotowska, przełożona Domu Zakonnego Sióstr Zmartwychwstanek w Wejherowie ogłoszona błogosławioną w gronie 108 męczenników z okresu II wojny światowej przez Ojca Świętego Jana Pawła II w dniu 13 czerwca 1999 r. w Warszawie.
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oddaje hołd bohaterom i męczennikom – ofiarom zbrodni w Lasach Piaśnickich, Lesie Szpęgawskim i Mniszku.
Fakty nie pasują do erystycznych wywodów o dwóch "jednakowo zbrodniczych wobec Polaków" totalitaryzmach - tym gorzej dla faktów. I kto to mówi - kolejny, po Schetynie historyk.
Wymieniona w uchwale błogosławiona Alicja Kotowska, orędowniczka ofiar była siostrą mojej mamy - została rozstrzelana 11 listopada 1939 roku.
Czy proponując zapoczątkowanie obchodów zakończenia II Wojny Światowej w Gdańsku, Komorowski będzie wygłaszał to samo zdanie w odległości kilkudziesięciu kilometrów od Piaśnicy? Czy są jakieś granice koniunkturalnego zakłamania?