Do globalnej kultury ludzkości (w skrócie: multi-kulti) wszyscy starają się wnieść swoje najlepsze wytwory, bo podlegają one bardzo wybrednej ocenie. I tu zaskoczenie - wysoko oceniane są polskie teksty literackie w wersji recytowanej (wygłaszanej), a nie w formie śpiewanej. Prawdą dobrze znaną, którą musimy z pokorą przyjąć, jest nie-muzyczność języka polskiego. Ale nasze sz, szcz, ż, żg (żgnąć nożem) potrafią dodać wypowiedziom i recytacjom w języku polskim wiele nieobecnego w innych językach dramatyzmu. Potrafi to wykorzystać wyjątkowo muzykalny Mirosław Czyżykiewicz, świadomie porzucający śpiew dla kapitalnych recytacji (Ave, Tańcz, Szkoda, że cię tu nie ma).
Posłuchajmy jak wypowiada on wers niezwykle osobistego wiersza Josifa Brodskiego (w polskim tłumaczeniu): “Zmierzch, krzyk mew, liści szmer”, a potem pointę : “Co za zysk z zapomnienia, jeśli tuż za nim - śmierć”. W języku oryginału - rosyjskim - nie brzmi to tak dramatycznie.
Szukając na możliwie wielu polach koncepcji prowadzenia zajęć z młodzieżą zgodnie z 8 zasadami konstrukcjonizmu przymierzam się również do lekcji języka polskiego:
W Centrum Nauki Kopernik można słuchać i obserwować zobrazowane buchającym płomieniem gazowego palnika, przemówienia słynnych postaci historycznych: Hitlera, Mussoliniego, Roosvelta i paru innych. Oczywiście palnikiem steruje komputer, a ogień jedynie dramatyzuje przemówienia. Normalnie, w pracowniach multimedialnych zamiast ognia pokazywany jest pulsujący obraz na ekranie monitora. I takie przedstawienie jest zupełnie wystarczające, aby każdy, od pierwszej próby zaczął dostosowywać intonację i siłę głosu do potrzeb wypowiedzi. Najlepiej tę niezbędną umiejętność ćwiczyć w formie zbliżonej do karaoke, gdzie do podkładu muzycznego dodaje się nie śpiew, ale recytację (komputer oddzieli dodany dźwięk). Wyobraźmy sobie to w przypadku utworu Czyżykiewicza (podkład+recytacja ćwiczącego), albo ten sam kongenialny podkład muzyczny wykorzystany do recytacji wiersza Grochowiaka (tekst Brodskiego jest wypowiedzią człowieka raczej starszego, a tekst Grochowiaka - kogoś w nieokreślonym wieku):
Zaproszenie do miłości
Masz być półsenna Teraz masz być siwa
Przy młodej twarzy to będzie jak gołąb
Masz być napięta Tylko z twarzą gołą
Którą blask wznieca to znów cień obmywa
Masz być o świcie Teraz masz być bosa
Przez szron biegnąca jak przez niski ogień
Masz być zabłąkana Wciąż myląca drogę
Jak dym przyziemny lub sarna w zakosach
Masz być zgoniona Teraz masz być stara
Drepcząca w kółko z różańcem przy ustach
Chuda - zjadliwa
Niezdarna - już tłusta
W peruce
W chórze
W gniewie
W okularach
Idę do ciebie przez zbutwiałe sny
W ciżmach z ołowiu - w koronie ze rdzy
Szukając na możliwie wielu polach koncepcji prowadzenia zajęć z młodzieżą zgodnie z 8 zasadami konstrukcjonizmu przymierzam się również do lekcji języka polskiego:
W Centrum Nauki Kopernik można słuchać i obserwować zobrazowane buchającym płomieniem gazowego palnika, przemówienia słynnych postaci historycznych: Hitlera, Mussoliniego, Roosvelta i paru innych. Oczywiście palnikiem steruje komputer, a ogień jedynie dramatyzuje przemówienia. Normalnie, w pracowniach multimedialnych zamiast ognia pokazywany jest pulsujący obraz na ekranie monitora. I takie przedstawienie jest zupełnie wystarczające, aby każdy, od pierwszej próby zaczął dostosowywać intonację i siłę głosu do potrzeb wypowiedzi. Najlepiej tę niezbędną umiejętność ćwiczyć w formie zbliżonej do karaoke, gdzie do podkładu muzycznego dodaje się nie śpiew, ale recytację (komputer oddzieli dodany dźwięk). Wyobraźmy sobie to w przypadku utworu Czyżykiewicza (podkład+recytacja ćwiczącego), albo ten sam kongenialny podkład muzyczny wykorzystany do recytacji wiersza Grochowiaka (tekst Brodskiego jest wypowiedzią człowieka raczej starszego, a tekst Grochowiaka - kogoś w nieokreślonym wieku):
Zaproszenie do miłości
Masz być półsenna Teraz masz być siwa
Przy młodej twarzy to będzie jak gołąb
Masz być napięta Tylko z twarzą gołą
Którą blask wznieca to znów cień obmywa
Masz być o świcie Teraz masz być bosa
Przez szron biegnąca jak przez niski ogień
Masz być zabłąkana Wciąż myląca drogę
Jak dym przyziemny lub sarna w zakosach
Masz być zgoniona Teraz masz być stara
Drepcząca w kółko z różańcem przy ustach
Chuda - zjadliwa
Niezdarna - już tłusta
W peruce
W chórze
W gniewie
W okularach
Idę do ciebie przez zbutwiałe sny
W ciżmach z ołowiu - w koronie ze rdzy
Tekst Grochowiaka ma podobny temat i strukturę - kończy się też zaskakującą pointą: “Idę do ciebie przez zbutwiałe sny, w ciżmach z ołowiu - w koronie ze rdzy”.
Konstrukcjonistyczną lekcję doskonalenia wypowiedzi słownej można zaczynać też od strony jakiegoś wyrazistego utworu muzycznego, takiego jak np. słynny Cwał Walkirii. Jego nawracający dramatyzm zawsze kojarzyłem z Odą do młodości Mickiewicza, którą kiedyś w szkole recytowałem. Ktoś inny odnajdzie inny, lepiej pasujący wiersz, i samo to wyszukiwanie będzie niesłychanie kreatywną częścią lekcji.