piątek, 25 lipca 2008

25 lipca: Dzień Św. Jakuba

Od Jakuba do Jakuba (Camino Warszawskie)

Po krótkim spacerze od przystanku tramwajowego znajdziemy się przy kościele Jakuba Apostoła w Tarchominie:

Wybrukowanym wałem dochodzimy do Mostu Generała Roweckiego, a dalej polną, ale utwardzaną drogą do Mostu. Gdańskiego. Za nim zaczynamy podziwiać zabytki warszawskie (poniżej przentuję tylko dwa, ale widocznych jest ich kilkadziesiąt):

Bardzo stary kościół Nawiedzenia NMP.

Katedra św. Jana i kościół Matki Bożej Łaskawej.

Praskim brzegiem dochodzimy do Mostu Świętokrzyskiego, by po drugiej jego stronie podziwiać Syrenę Warszawską:

Tuż przy niej zaczyna się opowieść o Powstaniu Warszawskim.


Być może młodsi z wędrowców będą chcieli wziąć udział w grze miejskiej:

Zadanie dla łączniczki: dostarczyć wiadomość o sytuacji nad Wisłą do budynku Pasty znajdującego się w pobliżu skrzyżowania Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej.
Powyżej fragment ulicy Zajęczej od Parku Odkrywców w Centrum Nauki Kopernik do kamienicy na ulicy Dobrej z numerem 31(niestety nie została odbudowana).
/Wszelkie drogi przebiegające w pobliżu Uniwersytetu Warszawskiego są pod silnym ostrzałem. Jedną z możliwych tras jest ta wiądąca Zajęczą do Dobrej, Dobrą da Tamki, Tamką do Kopernika (tam ostrzał jest maksymalny!), po zawróceniu na Tamkę pomiędzy domami do Ordynackiej, Ordynacką do Wareckiej, Warecką do Placu Napoleona (dziś Powstańców Warszawy), dalej ulicą Sienkiewicza do Marszałkowkiej i Marszałkowską do Świętokrzyskiej./

Na Tamce przy rogu z ulicą Topiel znajduje się przedwojenny budynek, wzdłuż ściany którego był wjazd do warsztatu, gdzie w sierpniu 1944 roku zbudowano słynnego "Kubusia".
Wzdłuż ulicy Kopernika przy dojściu do niej Tamki, szedł ostry ostrzał z widocznego w oddaleniu budynku uniwersyteckiego.
(Wszystkie następne zdjęcia zostały dobrane pod kątem obecności analogicznych ujęć na pokolorowanych kronikach składających się na film “Powstanie Warszawskie”.)
Na placu Napoleona stał niszczony od pierwszych dni powstania gmach Prudentialu (operatorzy kronik zarejestrowali uderzenie bombą i wielki pożar budynku).
Na kronikach kilka razy znalazł się też gmach Filharmonii Narodowej (ulica Sienkiewicza).
Po dojściu ulicą Sienkiewicza do Marszałkowskiej widać już było wysoki budynek Pasty.


Inna droga prowadzi od Syrenki od razu ulicą Tamka, gdzie widzimy tablicę:
Warszawska Droga Jakubowa powinna przywoływać niedawną ofiarę Powstania Warszawskiego.
W kościele św. Teresy w sierpniu 1944 r. odbywały się msze święte, które prowadził ksiądz Michał Czartoryski.

To właśnie on był kapelanem wymienionym na tablicy przy rogu Tamki i Smulikowskiego.



Po prawej stronie tej fontanny znajduje się pomnik Janusza Korczaka:

w miejscu, gdzie wraz z dziećmi z sierocińca wyruszył w ostatnię drogę do Treblinki.

Posuwając się cały czas prosto Świętokrzyską i Prostą dochodzimy do Muzeum Powstania Warszawskiego.
W pochodzie błogosławionych męczenników na prawej ścianie kaplicy MPW, na skrajnie lewym miejscu widzimy księdza Michała Czartoryskiego, a na skrajnie prawym - siostrę Alicję z dwojgiem dzieci żydowskich, tak jak ją zapamiętano 11 listopada 1939 roku, idącą do niemieckiej budy wożącej ludzi z podwórka więzienia w Wejherowie do Lasów Piaśnickich, na miejsce rozstrzeliwań:



Towarową i Grójecką dochodzimy z MPW do Parafii Jakuba Apostoła z kościołem przy placu Narutowicza:


czwartek, 24 lipca 2008

Czworokąt Strategii Niepodległościowych

Zapraszamy na fascynującą wycieczkę po Czworokącie Strategii Niepodległościowych(CSN). 
Wierzchołki naszego czworokąta stanowią miejscowości: Jabłonna, Borkowo, Opinogóra i Pułtusk. Boki czworokąta, odczytywane z mapy, tzn. w linii prostej, mają około 40 kilometrów (z wyjątkiem odcinka Jabłonna-Borkowo, który ma 30 kilometrów). Warto dodać, że krótsza przekątna (Borkowo-Pułtusk) też ma 40 kilometrów (dłuższa ma ich 60). Odległości drogowe pomiędzy kolejnymi wierzchołkami nie przekraczają 50 kilometrów.

Jabłonna –
w roku 1809, po bitwie raszyńskiej wojsko polskie opuszcza Warszawę i zajmuje pozycje w okolicach Okunina i Modlina. W końcu kwietnia Poniatowski z dobrym skutkiem zmienia strategię z obronnej na ofensywną. Pierwsza wygrana potyczka, sprawdzająca wykonalność przyjętej strategii, miała miejsce na Grochowie 25 kwietnia 1809 roku. W tym samym dniu Poniatowski ze swoim sztabem przebywał w odległej zaledwie 15 kilometrów Jabłonnej. Stefan Żeromski w „Popiołach” pomysł na nową strategię – można by ją nazwać „strategią kuli śniegowej” - przypisał generałowi Dąbrowskiemu (bardziej prawdopodobne jest autorstwo Poniatowskiego). Zacytujmy ten krótki fragment narady sztabowej z rozdziału „Rada”:
„....Dąbrowski przez chwilę milczał. Potem ciężkimi kroki bezwiednie wyszedł ku środkowi izby. Olbrzymie jego ciało ledwie się mieściło w wojskowym uniformie. Ciężko westchnął. Obejrzał płomieniami oczu twarze generałów i rzekł:
Moja rada jest taka: nie ustąpić! Ani piędzi. Owszem – napaść!
Dobra rada... – żgnął go szyderstwem Zajączek.
Napaść co tchu, nim przekroczą Wisłę. Jeszcze jej nigdzie nie przeszli. Mostu nie mają. Jeśli tedy ją przejdą, to w bród albo na krypach, to znaczy garstką. Tą zgnieść napaścią. Nim most zbudują, przejść Świder i całą siłą zagarniać Galicję po prawej stronie Wisły aż do jej źródła. Możemy po drodze zetknąć się z Cesarzem i księcia Ferdynanda wziąć we dwie kluby. Całą Galicję skrzyknąć i podnieść. Nasza to ziemia rodzona. Od wieków... Na głos twoich kroków, wodzu cała się zatrzęsie po szczyt karpacki. Z tym żołnierzem, który stał pod błotem raszyńskim... Mocny Boże! widziałem przecie starymi oczyma, co już nie na jedno patrzały... Idź w kraj nie jako oficer, lecz jako zwiastun!
Prawdę powiedział! – jak jeden krzyknęli generałowie.
Poniatowski po tych słowach wstał i oczy jego zaszkliły się łzami rycerskiego uniesienia. Wszyscy zbliżyli się ku Dąbrowskiemu. Twarze ogniem gorzały.
- Za wygraną bitwę obstoi takie słowo! – rzekł twardo Sokolnicki.”
Do strategii „śniegowej kuli” sięgano w czasie powstań (np. wypad Dwernickiego na Wołyń w roku 1831), a w roku 1914 próbował ją zastosować Józef Piłsudski wkraczając na czele kadrowej kompanii strzeleckiej do Królewstwa.


Borkowo –
w środkowych dniach sierpnia 1920 roku, na linii Wkry Sikorski przechodzi do zwycięskiego kontrnatarcia przeciwko ponad dwukrotnie liczniejszym oddziałom rosyjskim. Do dnia dzisiejszego nie mamy pełnego obrazu całości wydarzeń wojny 1920 roku, a wynika to z wciąż odkrywanych tajemnic polskiego wywiadu, który skutecznie łamał szyfry rosyjskie i w zasadniczy sposób przyczynił się do wygrania tamtej wojny.
Wspaniałe zwycięstwo V Armii wydawało się przez wiele lat jakimś niebywałym „szczęściem wojennym” - w każdej wojnie szczęśliwy przypadek odgrywa wielką rolę i tak przedstawiał ten nieszczęśliwy dla Rosjan obrót spraw Tuchaczewski:
„Takie położenie, wprost potworne i nie do pomyślenia, pomogło Polakom nie tylko zatrzymać ofensywę armii 3-ej i 15-tej, ale jeszcze krok za krokiem wypierać ich oddziały w kierunku wschodnim.”
Odkrycie i zbadanie dotychczas nieznanej dokumentacji działań polskiego wywiadu radiowego zmienia całkowicie ocenę działań generała Sikorskiego! Rozkaz Tuchaczewskiego o ataku oskrzydlającym Warszawę od północy (naśladującym drogę Paskiewicza w 1831 roku) został wydany w dniu 12 sierpnia i w zaszyfrowanej postaci przesłany drogą radiową do rosyjskich armii. Do zaszyfrowania użyto nowego szyfru o nazwie „Rewolucja” (szyfry zmieniano co dziesięć dni). W tym samym dniu 12 sierpnia udało się szefowi polskiego dekryptażu - majorowi Kowalewskiemu (przy współudziale profesora Mazurkiewicza) - złamać ten szyfr i odtworzyć rozkaz Tuchaczewskiego. Wypad ułanów przeprowadzony 15 sierpnia na sztab najsilniejszej 4-tej armii znajdujący się w Ciechanowie, w pobliżu lewego skrzydła wojsk Sikorskiego, nie był więc dziełem przypadku. Armia rosyjska, która w naturalny sposób znalazłaby się na tyłach przesuwającej się V-ej armii polskiej i mogłaby bez trudu zadać decydujący cios, przez utratę sztabu i łączności została na dwa dni wyłączona z walki! Niestety, z powodu prowadzonego przez następne dziesięciolecia rozpoznania radiowego na kierunku rosyjskim generał Sikorski nie mógł ujawnić jak skutecznie Polacy łamali rosyjskie szyfry już w 1920 roku. Umieszczając tablicę na Grobie Nieznanego Żołnierza w 1925 roku mógł uwiecznić jedynie dokonania w centralnym punkcie swojego ugrupowania – w Borkowie.
Strategię Sikorskiego zastosowaną w Bitwie nad Wkrą można określić jako strategię „przewagi informacyjnej”.
Konieczne jest upowszechnienie wiedzy o dokonaniach polskiego radiowywiadu z lat 1919-20. Tablica z szyfrem „Rewolucja”, złamanym 12 sierpnia 1920 roku powinna znaleźć się w każdym podręczniku historii Polski! Grzegorz Nowik w pierwszym tomie książki „Zanim złamano „Enigmę” tak o tym pisze:
„Do rangi podwójnego symbolu urasta bolszewicki szyfr „Rewolucja”. Po pierwsze wspólnie złamali go w sierpniu 1920 r. porucznik Kowalewski i profesor Mazurkiewicz. Po drugie zaś – złamanie „Rewolucji” (i dziesiątków innych szyfrów rosyjskich) było nie tylko osobistym sukcesem dwóch polskich kryptoanalityków – oficera i naukowca, ale przyczyniło się do zwycięstwa całego Wojska Polskiego i Rzeczypospolitej w wojnie o jej byt i miejsce w Europie. Było sukcesem na miarę późniejszego złamania niemieckiego szyfru maszynowego i rekonstrukcji „Enigmy”, ale sukcesem tym większym, że został wykorzystany w Polsce i przez Polskę.”
Dzięki złamaniu szyfru Enigmy armia polska w roku 1939 była przygotowana do prowadzenia wojny z użyciem strategii „przewagi informacyjnej”, ale niestety nie starczyło czasu na jej zastosowanie.


Opinogóra –
plonem lat 1843-1845, przemieszkującego wówczas na przemian w Opinogórze i Warszawie Zygmunta Krasińskiego były pierwsze trzy „Psalmy Przyszłości” (Wiary, Nadziei, Miłości). Poeta przedstawił w nich swoją wizję drogi do niepodległości. W październiku 1845 Psalmy wychodzą w Paryżu. Pod koniec tegoż roku Juliusz Słowacki ostro skrytykował Krasińskiego w kunsztownie napisanym utworze „Odpowiedź na Psalmy Przyszłości”(opublikowanym dopiero w 1848 roku, ale krążącym wcześniej w odpisach). W roku 1846 rabacja galicyjska niestety potwierdziła najgorsze przeczucia Krasińskiego, które dla Słowackiego były objawem nieuzasadnionej lękliwości. Napisany latem 1848 roku „Psalm Żalu” daje polemiczną odprawę Słowackiemu, a ostatni z cyklu Psalmów, chociaż chronologicznie wcześniejszy - bo z przełomu 1846 i 1847 roku - „Psalm Dobrej Woli” jest gorącym wyznaniem wiary w przyszłe wskrzeszenie Polski. Zarówno pełny cykl Psalmów, jak też Odpowiedź na Psalmy ukazują się w burzliwym roku 1848, stanowiąc wspaniały poetycki dwugłos o alternatywnych strategiach niepodległościowych.
W roku 2009 będziemy obchodzić dwie rocznice: 200 rocznicę urodzin Słowackiego i 150 rocznicę śmierci Krasińskiego. Warto więc, choćby skrótowo, zaprezentować rozbieżności w poglądach poetów, które doprowadziły do zerwania łączącej ich przyjaźni. Rozbieżności te są wiecznie aktualne, bo zawsze, w rzeczach małych czy wielkich, można kłaść na szalach dwa sposoby działania – ewolucyjny i rewolucyjny.

Psalm Wiary (fragmenty)
Więcej miłości i więcej braterstwa
W zamian za tkwiący w piersiach nóż morderstwa!
****
A kiedy Chrystus nad Taboru szczytem
Już się otacza wieczności przedświtem,
Czy ty nie widzisz, co ten znak ci wróży?
Nim los twój ziemski w pełni się dokona,
I ty, Ludzkości, będziesz przemieniona!
Zostawisz w dole u stóp ciemnych wzgórzy
Wszystko, co zwodzi, i wszystko, co boli;
Zostawisz w dole szataństwo niewoli,
Zostawisz w dole kłamstwa opętanie,
Zostawisz w dole tajemnic zawiłość,
A weźmiesz z sobą duchowe poznanie
I serca wieczną, nieskończoną miłość!
I z tymi dwoma świętymi potęgi,
Jak Chrystus, w światła wzbijesz się okręgi!

Psalm Nadziei (fragment)
Niech was darmo nie przestrasza,
Że dziś podłość górą wszędzie!
Z wiary waszej - wola wasza,
Z woli waszej - czyn wasz będzie!

Psalm Miłości (fragmenty)
Nie jest czynem - rzeź dziecinna!
Nie jest czynem -wyniszczenie!
Jedna prawda boska, czynna,
To przez miłość przemienienie!
Jeden tylko, jeden cud:
Z polską Szlachtą - polski Lud,
****
W poświęcenia świętej dumie
Poprowadzi Lud do bitwy,
Kto prowadzić Lud ten umie:
Szlachta Polski - Rusi - Litwy!
****
Nic nie spychać nigdy w dół,
Lecz do coraz wyższych kół
Iść przez drugich podnoszenie -
Tak Bóg czyni we wszechświecie!
Bo cel światów - szlachetnienie!
****
Hajdamackie rzućcie noże!
A gdy zagrzmi - o żniw porze,
Wtedy naprzód - w imię Boże!
Bierzcie szable - sierpy -kosy -
Dać żniwiarzom wszystkim grunt -
Rozpłomienić święty bunt -
Lecić będą, lecić kłosy,
Ziemię zbroczy gęsty wróg,
Twierdz i więzień prysną mury -
Duchem zatlon, ogrom zgorze
Jak suchego siana stóg!
A patrzący wiecznie z góry
Nie odwróci twarzy Bóg! –

Słowacki w Odpowiedzi na Psalmy Przyszłości (fragmenty):
Podług ciebie, mój szlachcicu,
Cnotą naszą znieść niewolę?
Ty przemieniasz ziemską dolę,
W żywot ducha na księżycu.
W pieśniach wołasz: "Czynu! Czynu!
Czynu!" Czynu naród czeka:
A ty -drżysz przed piersią gminu,
Drżysz, gdy błyśnie Bóg z człowieka.
Drżysz, gdy kos cię ukraińskich
Długi, smętny, brzęk zaleci,
Drżysz, gdy w marzeń mgle zaświeci
Groźna, stara twarz Kilińskich.
****
"Słaby", mówisz, "rzeź wybiera" -
A czy wiesz, co On wybierze?...
Może ludów zatracenie -
Może nam przyniesie w dłoni
Komet wichry i płomienie,
W których drży król - matka roni -
Działa, wozy, hufce, konie
Ogień pali - ziemia chłonie...
A nikt z ruin nie korzysta,
Jeno wszczynający ruch,
Wieczny Rewolucjonista,
Pod męką ciał - leżący Duch.

Odpowiedź Krasińskiego w Psalmie Żalu (fragmenty):
Więc strach, mówisz, mówił ze mnie,
Gdym przeczuwał, że się w Ciemnie
Zasuwamy, a nie w Zorzę -
I że Lud się zhańbi może!
Prawdę mówisz - pewnym męstwem
Ja się nigdy nie pochlubię -
Ja przed bliźnich drżę męczeństwem -
W otchłań spychać - ja nie lubię -
Gdzie brud ujrzę - wnet mi serce
Jakaś bojaźń chwyta Boża -
Braćmi nie są mi morderce -
Szablę kocham - wstyd mi noża!
****
Stój, o wieszczu, w takiej wierze -
Ni mów, że ty nie wiesz jeszcze
To, co Duch wybierze! -
Tak nie mówią Boży wieszcze!
****
Fragment Psalmu Żalu skierowany do Słowackiego oraz towiańczyków:
Powtarzacie: "Chryste! Chryste!",
A nie macie w sercu Jego -
Jakżeż Ducha wam świętego
Przejąć dobro wiekuiste?
Z was się każden nad odłogiem
Własnej próżni wspina Bogiem
Na paluszkach wzdętej pychy! -
I tak wy zwierzęciejecie. -
Bo kto sam się bóstwi w świecie,
Ten na odwrót swego szału
Odczłowiecza się pomału -
Aż się stanie taki lichy,
Że, padając - dojdzie chyba
Do roślinnej istni grzyba! -
Lub też dziki - sępny -chory -
Miasto widzeń - widzieć zmory,
Miasto natchnień -czuć wściekliznę
Będzie - zmąci wiary, dzieje,
Człowieczeństwo i ojczyznę,
Zwątp rozpaczy i nadzieję!
Wtedy śród błędów swych pędu
Wezwie drugich do obłędu -
Za każdym się krokiem
Przenazwie prorokiem -
Zbawicielem -Bożym Bratem:
I dusz wielu będzie katem!
Aż, nie wątpiąc, że się zbożył,
Że, jak Boga stwórcą znał,
Tak się stwórcą sam tu stworzył,
Coraz pełńszy własnych chwał,
Pocznie wierzyć jadowicie,
Że mu sługą - ludzkie życie:
Stanie się i katem ciał!

Psalm Dobrej Woli (fragment)
Wszystko nam dałeś, co dać mogłeś, Panie:
Żywot najczystszy - a więc godzien krzyża -
I krzyż - lecz taki, co do gwiazd Twych zbliża -
Najwyższe dałeś w czasie powołanie!
Tchem dzieje świata Tyś przegiął jak kłosy,
Do pełniejszego dla nas wszędzie żniwa -
Ziemiś nam ujął - a spuścił niebiosy
I serce Twoje nas zewsząd przykrywa!
Lecz wolną wolę musiałeś zostawić –
Ty bez nas samych nie możesz nas zbawić!
Boś tak ugodnił wysoko człowieka
I naród każden – że Twój zamysł czeka
Zawiewszeń w górze, aż własnym odbiorem
Człowiek lub naród jego pójdzie torem!
Z wolnością tylko Twój Duch się wciąż swata –
Nikt niewolnikiem w bezmiarach wszechświata!
Teraz gdy rozgrzmiał się już sąd Twój w niebie
Ponad lat zbiegłych dwoma tysiącami,
Daj nam, o Panie, świętymi czynami
Śród sądu tego samych wskrzesić siebie!

Program podniesienia poziomu ludu i wspólnego działania: „z polską szlachtą - polski lud”, stanowiły istotę strategii „solidaryzmu”. W powstaniu styczniowym strategii solidaryzmu nie udało się wprowadzić. Kilkadziesiąt lat później w „Weselu” Stanisław Wyspiański trochę kpiąco, ale zarazem z wielkim wyczuciem, przedstawił chłopomaństwo wyrosłe ze strategii solidaryzmu, tak dobitnie wyartykułowanej przez Krasińskiego.

Pułtusk –
w czerwcu 1812 roku w Pułtusku koncentruje się V korpus Wielkiej Armii. Korpus ponad 30 tysięczny, całkowicie polski, pod dowództwem księcia Józefa Poniatowskiego. Dwakroć więcej Polaków porozrzucanych jest po innych korpusach Wielkiej Armii – są niezbędni, jako najlepiej znający teren i miejscowe języki. Strategię niepodległościową „owego roku” najkrócej przedstawił Mickiewicz w „Panu Tadeuszu”:
Wszyscy pewni zwycięstwa, wołają ze łzami:
„Bóg jest z Napoleonem, Napoleon z nami!”
Oczywiście jest to wielkie uproszczenie, ale uproszczenie celne. Strategię przyjętą w owym roku można nazwać strategią „maksymalnego współudziału” (współudziału w wysiłku wojennym, który potem miał się przerodzić we współudział w owocach zwycięstwa). W najbliższych latach pojawi się wiele książek, filmów (np. już niedługo nowa wersja „Wojny i pokoju”), które mogą być zaczynem dyskusji o zasadności tej strategii.
W II wojnie światowej, wobec istnienia jednego, wspólnego wroga, oczywistą było przyjęcie przez Polaków strategii „maksymalnego współudziału”. Natomiast w czasie I wojny światowej nie było jednej strategii – dla większej części społeczeństwa, szczególnie pod koniec wojny, sensowniejszą strategią wydawał się pasywizm.


WYCIECZKI PO CZWOROKĄCIE
Rowerowe:
Jabłonna – Okunin – Modlin – Jabłonna
Borkowo (Cieksyn) – Modlin – Pomiechowo – Goławice – Borkowo (Cieksyn)
Borkowo (Cieksyn) – Nowe Miasto – Łopacin – Sochocin - Borkowo (Ciesyn)
Opinogóra – Pałuki - Gołotczyzna – Łopacin – Sarnowa Góra - Ciechanów – Opinogóra
Opinogóra – Pałuki – Gołymin – Krasne – Opinogóra
Pułtusk – Maków Mazowiecki – Gołymin – Pułtusk
Pułtusk – Winnica – Serock – Pułtusk
Jabłonna –Serock - Dębe –Jabłonna
Łącząc, w miejscowościach wyróżnionych kursywą, odpowiednie połówki tras: 1-2, 3-4, 5-6, 7-8 otrzymamy cztery wycieczki „od wierzchołka do wierzchołka”:
I. Jabłonna – Okunin – Modlin – Pomiechowo – Goławice – Borkowo (Cieksyn)
II. Borkowo (Cieksyn) – Nowe Miasto – Łopacin – Sarnowa Góra - Ciechanów – Opinogóra
III. Opinogóra – Pałuki – Gołymin – Pułtusk
IV. Pułtusk – Winnica - Serock – Dębe - Jabłonna

Oczywiście czworokąt można objechać również autokarem, poznając kolejne miejscowości:
Jabłonna – Okunin – Modlin – Pomiechowo – Goławice – Borkowo – Nowe Miasto – Łopacin – Sarnowa Góra - Ciechanów – Opinogóra – Pałuki – Gołymin – Pułtusk – Serock – Jabłonna
Ponieważ powyższa trasa jest okólna, więc można ją rozpoczynać w dowolnym miejscu – takim wyróżnionym miejscem będzie w przyszłości z pewnością Modlin, gdzie już w najbliższych latach zaczną przylatywać tanimi liniami zagraniczni turyści. Dla nich bardziej interesujące będzie podążanie „trasą Napoleona” (nasz czworokąt jest w nią wpisany).
Dowodząc w grudniu 1806 roku wojskami wykonującymi „manewr na Pułtusk”, Napoleon Bonaparte przebywał w następujących miejscowościach:
o czwartej nad ranem, 23 grudnia opuścił Zamek Królewski w Warszawie i przybył do sztabu Davouta w Jabłonnej. Wieczorem dowodził z Okunina bitwą pod Czarnowem i pozostał na nocleg w Okuninie. Wieczorem 24 grudnia przybył do Nasielska (9 kilometrów od Borkowa) i tam nocował w chłopskiej chacie. Następny postój i nocleg miał miejsce w Łopacinie (25 grudnia). W dniu 26 grudnia Napoleon osiąga lewe skrzydło swych wojsk w Ciechanowie, a nocuje w Pałukach (5 kilometrów od Opinogóry). W tym właśnie dniu (26 grudnia) Davout pod Gołyminem, a Lannes pod Pułtuskiem zwyciężają dwa ugrupowania wojsk rosyjskich. Nazajutrz (27 grudnia) Napoleon ogląda pole bitwy pod Gołyminem i tam zostaje na nocleg, a następnie udaje się do Pułtuska, gdzie pozostaje do dnia 1 stycznia, aby właśnie w tym dniu przez Jabłonną powrócić wieczorem do Warszawy.