Już za dwa lata będzie gotowy Most Południowy:
https://wkramost.blogspot.com/2019/07/most-poudniowy.html
Za Bysławską znajduje się działka należąca kiedyś do Leggettów. Nasz wujek, George Leggett, najbliższy krewny ze strony matki naszego Taty, pierwszy na świecie opisał "czerwoną zarazę", czyli idącą na nas w 1920 roku tajną sowiecką policję, która stała się kręgosłupem Rewolucji:
https://www.goodreads.com/book/show/872780.The_Cheka
Warto w tym kontekście spojrzeć na wydarzenia z sierpnia 1920 roku.
Wraz z Mostem Południowym pojawi się łatwy dojazd (Metro, i przejazd lub przejście przez most) do historycznych miejsc na Pradze.
Cała droga praską stroną Wisły ma około 80 kilometrów:
Bysławska - Rychnowska (4 km)
Rychnowska - Most Łazienkowski (10 km)
Most Łazienkowski - Stadion Narodowy (2 km)
Stadion Narodowy - Grochów (4 km)
Grochów - Ossów (17 km) : w Ossowie wznoszone jest Muzeum Wojny 1920 roku, bo tutaj 14 sierpnia polskie oddziały po raz pierwszy powstrzymały Rosjan
Ossów - Radzymin (14 km) : Radzymin słynny jest jako miejsce przełamania sowieckiej ofensywy w dniu 15 sierpnia
Radzymin - Rembelszczyzna (13 km)
Rembelszczyzna - Choszczówka (7 km)
Choszczówka - Jabłonna (6 km)
Mapy Google
całość(zaznaczony Ossów):
https://www.google.pl/maps/place/05-230+Oss%C3%B3w/@52.2755626,21.1761203,32886m/data=!3m1!1e3!4m5!3m4!1s0x471ed041793e3467:0x92d4103c020f55a!8m2!3d52.3087737!4d21.2202301?hl=pl
Bysławska - Rychnowska
https://www.google.pl/maps/dir/Rychnowska,+00-001+Warszawa/Bys%C5%82awska+2,+00-001+Warszawa/@52.1650357,21.147062,15z/data=!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471ed32bf7c66d67:0x454d51004adf1661!2m2!1d21.1456611!2d52.1715898!1m5!1m1!1s0x47192caffc1e6f39:0xf21bf9e248671f57!2m2!1d21.173168!2d52.1521289!3e2?hl=pl
Rychnowska - Most Łazienkowski
https://www.google.pl/maps/dir/Rychnowska,+00-001+Warszawa/Most+%C5%81azienkowski,+00-001+Warszawa/@52.1989724,21.0615907,13z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471ed32bf7c66d67:0x454d51004adf1661!2m2!1d21.1456611!2d52.1715898!1m5!1m1!1s0x471ecd06a42256a9:0x4f0505864e27c458!2m2!1d21.0477308!2d52.2250554!3e2?hl=pl
Most Łazienkowski - Stadion Narodowy
https://www.google.pl/maps/dir/Stadion+Narodowy,+Aleja+Ksi%C4%99cia+J%C3%B3zefa+Poniatowskiego,+Warszawa/Most+%C5%81azienkowski,+00-001+Warszawa/@52.2322481,21.0423949,15z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471ecc53aadd5a5b:0x6243befa18b5188b!2m2!1d21.0457909!2d52.2394957!1m5!1m1!1s0x471ecd06a42256a9:0x4f0505864e27c458!2m2!1d21.0477308!2d52.2250554!3e2?hl=pl
Stadion Narodowy - Grochów
https://www.google.pl/maps/dir/Stadion+Narodowy,+Aleja+Ksi%C4%99cia+J%C3%B3zefa+Poniatowskiego,+Warszawa/Stanis%C5%82awa+Augusta,+00-001+Warszawa/@52.2419167,21.0477937,15z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471ecc53aadd5a5b:0x6243befa18b5188b!2m2!1d21.0457909!2d52.2394957!1m5!1m1!1s0x471ecdb6dd86e55d:0x86c7dfc94f67ba61!2m2!1d21.0673489!2d52.2450608!3e2?hl=pl
Grochów - Ossów
https://www.google.pl/maps/dir/Oss%C3%B3w,+05-230/Stanis%C5%82awa+Augusta,+00-001+Warszawa/@52.2797912,21.0702674,12z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471ed041793e3467:0x92d4103c020f55a!2m2!1d21.2202301!2d52.3087737!1m5!1m1!1s0x471ecdb6dd86e55d:0x86c7dfc94f67ba61!2m2!1d21.0673489!2d52.2450608!3e2?hl=pl
Ossów - Radzymin
https://www.google.pl/maps/dir/Oss%C3%B3w,+05-230/Radzymin/@52.3632516,21.1448347,12z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471ed041793e3467:0x92d4103c020f55a!2m2!1d21.2202301!2d52.3087737!1m5!1m1!1s0x471ec47358bb1abb:0x9676592df7ed6de7!2m2!1d21.1804029!2d52.4175467!3e2?hl=pl
Radzymin - Rembelszczyzna
https://www.google.pl/maps/dir/Rembelszczyzna,+05-126/Radzymin/@52.395623,21.0345961,12z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471ec62e07f7cc79:0xd3081a6cc7eb2687!2m2!1d21.0292123!2d52.3782441!1m5!1m1!1s0x471ec47358bb1abb:0x9676592df7ed6de7!2m2!1d21.1804029!2d52.4175467!3e2?hl=pl
Rembelszczyzna - Choszczówka
https://www.google.pl/maps/dir/Rembelszczyzna,+05-126/Choszcz%C3%B3wka,+00-001+Warszawa/@52.3645741,20.9814303,14z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471ec62e07f7cc79:0xd3081a6cc7eb2687!2m2!1d21.0292123!2d52.3782441!1m5!1m1!1s0x471ec840178e2223:0xaa56d6ea9088b078!2m2!1d20.970255!2d52.3536406!3e2?hl=pl
Choszczówka - Jabłonna
https://www.google.pl/maps/dir/Jab%C5%82onna/Choszcz%C3%B3wka,+00-001+Warszawa/@52.365787,20.9260564,14z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471eb7f2a30d0fb3:0xe37654a2b6d71cd5!2m2!1d20.9170219!2d52.3780696!1m5!1m1!1s0x471ec840178e2223:0xaa56d6ea9088b078!2m2!1d20.970255!2d52.3536406!3e2?hl=pl
Po dopełnieniu drogi "praskiej" przez drogę lewobrzeżną:
https://wkramost.blogspot.com/2016/11/camina-mazowieckie-i.htm
otrzymujemy wspaniałą historyczną drogę okrężną wokół Warszawy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą *Camino. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą *Camino. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 15 sierpnia 2019
niedziela, 10 marca 2019
Caminobike na 100 rocznicę
Warszawa i Mazowsze przez ostatnie stulecia były miejscem najważniejszych dla Polski wydarzeń. Z myślą o ułatwieniu ich oglądu pomyślałem o projekcie technicznym (w kontekście drogi Tarnów-Tatry):
https://wkramost.blogspot.com/2018/04/caminobike.html
Ostatnio pojawił się nowy element na nadwiślańskiej trasie:
Powyżej widać obecne zaawansowanie budowy "centrum Wisły" przy Moście Gdańskim.
Do już dokładnie opisanej trasy:
https://wkramost.blogspot.com/2018/12/najwazniejsza-historyczna-trasa-w-polsce.html

warto dodać kilka warszawski pętli powiązanych z sierpniowymi wydarzeniami 1920 roku!
Powstaje wtedy całościowy ogląd Bitwy Warszawskiej:
Prolog:
Oś Saska i Dobra, Tamka do Syrenki (Tablica 22 V 1921)
Uwaga: przy Syrence jest parking rowerów miejskich! Pętle są więc od i do Syrenki.
Mała Pętla:
Most Świętokrzyski - Most Gdański - Cytadela - Bulwary - Syrenka
Średnia Pętla:
Bulwary - Cytadela - Most Grota-Roweckiego - Most Świętokrzyski - Syrenka
Duża Pętla:
Most Świętokrzyski - Jabłonna - Modlińska - Most Grota Roweckiego - Cytadela - Bulwary - Syrenka
Dlaczego Jabłonna? Otóż:
Wieczorem 14 sierpnia 1920 roku generałowie Lucjan Żeligowski, Józef Haller, Jan Rządkowski i Franciszek Latinik spotkali się w Jabłonnie, a niedługo później ponownie w Strudze, celem przygotowania planu ostatecznego odbicia Radzymina z rąk bolszewików.
Wielka Pętla:
Bulwary - Cytadela - Most Gdański - Jabłonna - Radzymin - Most Świętokrzyski - Syrenka
Warto obejrzeć:
https://wkramost.blogspot.com/2016/05/pyn-od-syrenki-i-pedauj-z-jabonnej.html
bo główną pracą w projekcie będzie robienie zdjęć!
Historyczne boje z Sowietami na Mazowszu miały miejsce na Wisłą i Wkrą. Dalszą więc częścią projektu o 1920 roku byłyby szlak z Ciechanowa do Modlina zaznaczony w przywołanym już powyżej poście:
https://wkramost.blogspot.com/2016/11/camina-mazowieckie-iii_5.html
https://wkramost.blogspot.com/2018/04/caminobike.html
i jego implementacji mazowieckiej:
https://wkramost.blogspot.com/2016/11/camina-mazowieckie-iii_5.htmlOstatnio pojawił się nowy element na nadwiślańskiej trasie:
Powyżej widać obecne zaawansowanie budowy "centrum Wisły" przy Moście Gdańskim.
Do już dokładnie opisanej trasy:
https://wkramost.blogspot.com/2018/12/najwazniejsza-historyczna-trasa-w-polsce.html
warto dodać kilka warszawski pętli powiązanych z sierpniowymi wydarzeniami 1920 roku!
Powstaje wtedy całościowy ogląd Bitwy Warszawskiej:
Prolog:
Oś Saska i Dobra, Tamka do Syrenki (Tablica 22 V 1921)
Uwaga: przy Syrence jest parking rowerów miejskich! Pętle są więc od i do Syrenki.
Mała Pętla:
Most Świętokrzyski - Most Gdański - Cytadela - Bulwary - Syrenka
Średnia Pętla:
Bulwary - Cytadela - Most Grota-Roweckiego - Most Świętokrzyski - Syrenka
Duża Pętla:
Most Świętokrzyski - Jabłonna - Modlińska - Most Grota Roweckiego - Cytadela - Bulwary - Syrenka
Dlaczego Jabłonna? Otóż:
Wieczorem 14 sierpnia 1920 roku generałowie Lucjan Żeligowski, Józef Haller, Jan Rządkowski i Franciszek Latinik spotkali się w Jabłonnie, a niedługo później ponownie w Strudze, celem przygotowania planu ostatecznego odbicia Radzymina z rąk bolszewików.
Wielka Pętla:
Bulwary - Cytadela - Most Gdański - Jabłonna - Radzymin - Most Świętokrzyski - Syrenka
Warto obejrzeć:
https://wkramost.blogspot.com/2016/05/pyn-od-syrenki-i-pedauj-z-jabonnej.html
bo główną pracą w projekcie będzie robienie zdjęć!
Historyczne boje z Sowietami na Mazowszu miały miejsce na Wisłą i Wkrą. Dalszą więc częścią projektu o 1920 roku byłyby szlak z Ciechanowa do Modlina zaznaczony w przywołanym już powyżej poście:
https://wkramost.blogspot.com/2016/11/camina-mazowieckie-iii_5.html
sobota, 13 października 2018
Camino Północ-Południe
Zgrubne przedstawienie północno-południowego odcinka Drogi Jakubowej (od Budapesztu następuje skręt na zachód) przedstawiam na dwóch mapkach:
Bliższe przedstawienie fragmentów tej drogi zamieściłem w poniższych postach:
https://wkramost.blogspot.com/2016/11/camina-mazowieckie-i.html
https://wkramost.blogspot.com/2016/11/camina-mazowieckie-ii.html
https://wkramost.blogspot.com/2016/11/camina-mazowieckie-iii_5.html
https://wkramost.blogspot.com/2017/07/wisa-wielu-powstan.html
A teraz znowu mapki:
https://wkramost.blogspot.com/2018/04/caminobike.html
Warto spojrzeć na Camino Północ-Południe w kontekście projektów: Via Carpatia i Trójmorza:

https://wkramost.blogspot.com/2018/10/na-poudnie-od-hitlera.html
Bliższe przedstawienie fragmentów tej drogi zamieściłem w poniższych postach:
https://wkramost.blogspot.com/2016/11/camina-mazowieckie-i.html
https://wkramost.blogspot.com/2016/11/camina-mazowieckie-ii.html
https://wkramost.blogspot.com/2016/11/camina-mazowieckie-iii_5.html
https://wkramost.blogspot.com/2017/07/wisa-wielu-powstan.html
A teraz znowu mapki:
i propozycja technicznego wsparcia:
https://wkramost.blogspot.com/2018/04/caminobike.html
Warto spojrzeć na Camino Północ-Południe w kontekście projektów: Via Carpatia i Trójmorza:

https://wkramost.blogspot.com/2018/10/na-poudnie-od-hitlera.html
środa, 15 sierpnia 2018
Borkowo-Wkramost
Rocznicowy 15 sierpnia skłania mnie do przypomnienia poniższych postów:

http://www.wkramost.com/uploads/2/3/1/8/23181080/makietakw.pdf
http://wkramost.blogspot.com/2016/08/15-i-16-sierpnia-nad-wkra.html
http://wkramost.blogspot.com/2018/04/wypad-na-ciechanow.html
http://wkramost.blogspot.com/2016/08/cieksynska-szkoa-drogi.html

http://www.wkramost.com/uploads/2/3/1/8/23181080/makietakw.pdf
http://wkramost.blogspot.com/2016/08/15-i-16-sierpnia-nad-wkra.html
http://wkramost.blogspot.com/2018/04/wypad-na-ciechanow.html
Etykiety:
*Camino,
*Stowarzyszenie Spadkobierców PK2WS
poniedziałek, 13 sierpnia 2018
Eliot
Camino powinno startować z poetyckim przesłaniem Eliota:
http://wkramost.blogspot.com/2017/12/objawienie-istota-religii.html
http://wkramost.blogspot.com/2012/02/popielec-ts-eliota.html
http://pawel-hajduk.liternet.pl/tekst/t-s-eliot-sroda-popielcowa
http://wkramost.blogspot.com/2015/12/newman-eliot-i-ekumenizm.html
http://wkramost.blogspot.com/2017/12/objawienie-istota-religii.html
http://wkramost.blogspot.com/2012/02/popielec-ts-eliota.html
http://pawel-hajduk.liternet.pl/tekst/t-s-eliot-sroda-popielcowa
http://wkramost.blogspot.com/2015/12/newman-eliot-i-ekumenizm.html
wtorek, 1 maja 2018
Camino Mazowieckie - Prolog
Jest Boska komedia Dantego - do przemyślenia i usłyszenie w Ciechanowskim Zamku:
http://wkramost.blogspot.com/2016/04/symfonia-dantejska-liszta-z-grafikami.html
Jest Nie-Boska Komedia Zygmunta Krasińskiego do przeczytania w Opinogórze:
Komnata podłużna - obrazy dam a rycerzy porozwieszane po ścianach - w głębi filar z tarczą herbową - Mąż siedzi przy stoliku marmurowym, na którym lampa, para pistoletów,. Pałasz i zegar - naprzeciwko druga stolik, srebrne konwie i puchary.
MĄŻ
Niegdyś o tej samej porze, wśród grożących niebezpieczeństw i podobnych myśli, Brutusowi ukazał się geniusz Cezara. -
I ja dziś czekam na podobne widzenie. - Za chwilę stanie przede mną człowiek bez imienia, bez przodków, bez anioła stróża.- co wydobył się z nicości i zacznie może nową epokę, jeśli go w tył nie odrzucę nazad, nie strącę do nicości. -
Ojcowie moi, natchnijcie mnie tym, co was panami świata uczyniło - wszystkie lwie serca wasze dajcie mi do piersi- powaga skroni waszych niechaj się zleje na czoło moje.- Wiara w Chrystusa i Kościół Jego, ślepa, nieubłagana, wrząca, natchnienie dzieł waszych na ziemi, nadzieja chwały nieśmiertelnej w niebie, niechaj zstąpi na mnie, a wrogów będę mordował i palił, ja, syn stu pokoleń, ostatni dziedzic waszych myśli i dzielności, waszych cnót i błędów.
Bije dwunasta.
Teraz gotów jestem. -
Wstaje.
SŁUGA ZBROJNY wchodząc
Jw. panie, człowiek, który miał się stawić, przybył i czeka. -
MĄŻ
Niech wejdzie.
Sługa wychodzi.
PANKRACY wchodząc
Witam hrabiego Henryka. - To słowo "hrabia" dziwnie brzmi w gardle moim. -
Siada, zrzuca płaszcz i czapkę wolności i wlepia oczy w kolumnę, na której herb wisi.
MĄŻ
Dzięki ci, żeś zaufał domowi mojemu - starym zwyczajem piję zdrowie twoje. -
Bierze puchar, pije i podaje Pankracemu.
Gościu, w ręce twoje! -
PANKRACY
Jeśli się nie mylę, te godła czerwone i błękitne zowią się herbem w języku umarłych. - Coraz mniej takich znaczków na powierzchni ziemi.
Pije.
MĄŻ
Za pomocą Bożą wkrótce tysiące ich ujrzysz. -
PANKRACY puchar od ust odejmując
Otóż mi stara szlachta - zawsze pewna swego - dumna, uporczywa, kwitnąca nadzieją, a bez grosza, bez oręża, bez żołnierzy. - Odgrażająca się, jak umarły w bajce powoźnikowi u furtki cmentarza - wierząca lub udająca, że wierzy w Boga - bo w siebie trudno wierzyć. - Ale pokażcie mi pioruny na waszą obronę zesłane i pułki aniołów spuszczone z niebios. -
MĄŻ
Śmiej się z własnych słów. - Ateizm to stara formuła - a spodziewałem się czegoś nowego po tobie. -
PANKRACY
Śmiej się z własnych słów. - Ja mam wiarę silniejszą, ogromniejszą od twojej. - Jęk przez rozpacz i boleść wydarty tysiącom tysiąców - głód rzemieślników - nędza włościan - hańba ich żon i córek - poniżenie ludzkości ujarzmionej przesądem i wahaniem się, i bydlęcym przyzwyczajeniem - oto wiara moja - a Bóg mój na dzisiaj - to myśl moja - to potęga moja - która chleb i cześć im rozda na wieki. -
Pije i rzuca kubek.
MĄŻ
Ja położyłem siłę moją w Bogu, który ojcom moim panowanie nadał. -
PANKRACY
A całe życie byłeś diabła igrzyskiem. -
Zresztą zostawiam tę rozprawę teologom, jeśli jaki pedant tego rzemiosła żyje dotąd w całej okolicy - do rzeczy - do rzeczy!
MĄŻ
Czegóż więc żądasz ode mnie, zbawco narodów, obywatelu - boże?
PANKRACY
Przyszedłem tu, bo chciałem cię poznać - po wtóre ocalić. -
MĄŻ
Wdzięcznym za pierwsze - drugie zdaj na szablę moją. -
PANKRACY
Szabla twoja - szkło, Bóg twój - mara. - Potępionyś głosem tysiąców - opasanyś ramionami tysiąców - kilka morgów ziemi wam zostało, co ledwo na wasze groby wystarczy - dwudziestu dni bronić się nie możecie. - Gdzie wasze działa, rynsztunki, żywność - a wreszcie, gdzie męstwo ? ...
Gdybym był tobą, wiem, co bym uczynił. -
MĄŻ
Słucham - patrz, jakem cierpliwy. -
PANKRACY
Ja więc, hr. Henryk, rzekłbym do Pankracego: "Zgoda- rozpuszczam mój hufiec, mój hufiec jedyny - nie idę na odsiecz Świętej Trójcy - a za to zostaję przy, moim imieniu i dobrach, których całość warujesz mi słowem." -
Wiele masz lat, hrabio?
MĄŻ
Trzydzieści sześć, Obywatelu.
PANKRACY
Jeszcze piętnaście lat najwięcej - bo tacy ludzie niedługo żyją - twój syn bliższy grobu niż młodości - jeden wyjątek ogromowi nie szkodzi. - Bądź więc sobie ostatnim hrabią na tych równinach - panuj do śmierci w domu naddziadów - każ malować ich obrazy i rżnąć herby - a o tych nędzarzach nie myśl już więcej. - Niech się wyrok ludu spełni nad nikczemnikami. -
Nalewa sobie drugi puchar.
Zdrowie twoje, ostatni hrabio!
MĄŻ
Obrażasz mnie każdym słowem, zda się, próbujesz, czy zdołasz w niewolnika obrócić na dzień tryumfu swego. - Przestań, bo ja ci się odwdzięczyć nie mogę. - Opatrzność mojego słowa cię strzeże. -
PANKRACY
Honor święty, honor rycerski wystąpił na scenę - zwiędły to łachman w sztandarze ludzkości. - O! znam ciebie, przenikam ciebie - pełnyś życia, a łączysz się z umierającymi, bo chcesz się oszukać, bo chcesz wierzyć jeszcze w kasty, w kości prababek, w słowo "ojczyzna" i tam dalej - ale w głębi ducha sam wiesz, że braci twojej należy się kara, a po karze niepamięć. -
MĄŻ
Tobie zaś i twoim cóż inszego? -
PANKRACY
Zwycięstwo i życie. - Jedno tylko prawo uznaję i przed nim kark schylam - tym prawem świat bieży w coraz wyższe kręgi - ono jest zgubą waszą i woła teraz przez moje usta:
"Zgrzybiali, robaczywi, pełni napoju i jadła, ustąpcie młodym, zgłodniałym i silnym."
Ale - ja pragnę cię wyratować - ciebie jednego. -
MĄŻ
Bodajbyś zginął marnie za tę litość twoją. - Ja także znam świat twój i ciebie - patrzałem wśród cieniów nocy na pląsy motłochu, po karkach którego wspinasz się do góry - widziałem wszystkie stare zbrodnie świata ubrane w szaty świeże, nowym kołujące tańcem - ale ich koniec ten sam, co przed tysiącami lat - rozpusta, złoto i krew. - A ciebie tam nie było - nie raczyłeś zstąpić pomiędzy dzieci twoje - bo w głębi ducha ty pogardzasz nimi - kilka chwil jeszcze, a jeśli rozum cię nie odbieży, ty będziesz pogardzał sam sobą. Nie dręcz mnie więcej.
Siada pod herbem swoim
PANKRACY
Świat mój jeszcze nie rozparł się w polu - zgoda - nie wyrósł na olbrzyma - łaknie dotąd chleba i wygód - ale przyjdą czasy... - (wstaje, idzie ku Mężowi opiera się na herbowym filarze) - Ale przyjdą czasy, w których on zrozumie siebie i powie o sobie: "Jestem" - a nie będzie drugiego głosu na świecie, co by mógł także odpowiedzieć: "Jestem." -
MĄŻ
Cóż dalej? -
PANKRACY
Z pokolenia, które piastuję w sile woli mojej. narodzi się plemię ostatnie, najwyższe, najdzielniejsze. - Ziemia jeszcze takich nie widziała mężów - Oni są ludźmi wolnymi, panami jej od bieguna do bieguna. - Ona cała jednym miastem kwitnącym, jednym domem szczęśliwym, jednym warsztatem bogactw i przemysłu. -
MĄŻ
Słowa twoje kłamią - ale twarz twoja niewzruszona, blada, udać nie umie natchnienia. -
PANKRACY
Nie przerywaj, bo są ludzie, którzy na klęczkach mnie o takie słowa prosili, a ja im tych słów skąpiłem. -
Tam spoczywa Bóg, któremu już śmierci nie będzie.- Bóg pracą i męką czasów odarty z zasłon - zdobyty na niebie przez własne dzieci, które niegdyś porozrzucał na ziemi, a one teraz przejrzały i dostały prawdy - Bóg ludzkości objawił się im.
MĄŻ
A nam przed wiekami - ludzkość przezeń już zbawiona. -
PANKRACY
Niechże się cieszy takim zbawieniem - nędzą dwóch tysięcy lat, upływających od Jego śmierci na krzyżu. -
MĄŻ
Widziałem ten krzyż, bluźnierco, w starym, starym Rzymie - u stóp Jego leżały gruzy potężniejszych sił niż twoje - sto bogów, twemu podobnych, walało się w pyle, głowy skaleczonej podnieść nie śmiało ku Niemu - a On stał na wysokościach, święte ramiona wyciągał na wschód i na zachód, czoło święte maczał w promieniach słońca - znać było, że jest Panem świata. -
PANKRACY
Stara powiastka - pusta jak chrzęst twego herbu. -
Uderza o tarczę.
Ale ja dawniej czytałem twe myśli. - Jeśli więc umiesz sięgać w nieskończoność, jeśli kochasz prawdę i szukałeś jej szczerze, jeśliś człowiekiem na wzór ludzkości, nie na podobieństwo mamczynych piosneczek, słuchaj, nie odrzucaj tej chwili zbawienia. Krwi, którą oba wylejem dzisiaj, jutro śladu nie będzie - ostatni raz ci mówię - jeśliś tym, czym wydawałeś się niegdyś, wstań, porzuć dom i chodź za mną. -
MĄŻ
Tyś młodszym bratem szatana.- (wstaje i przechadza się wzdłuż) - Daremne marzenia - kto ich dopełni? - Adam skonał na pustyni - my nie wrócim do raju.
PANKRACY na stronie
Zagiąłem palec popod serce jego - trafiłem do nerwu poezji.
MĄŻ
Postęp, szczęście rodu ludzkiego - i ja kiedyś wierzyłem - ot! macie, weźcie głowę moją, byleby... Stało się.- Przed stoma laty, przed dwoma wiekami polubowna ugoda mogła jeszcze... Ale teraz, wiem - teraz trza mordować się nawzajem - bo teraz im tylko chodzi o zmianę plemienia. -
PANKRACY
Biada zwyciężonym - nie wahaj się - powtórz raz tylko "biada" - i zwyciężaj z nami. -
MĄŻ
Czyś zbadał wszystkie manowce Przeznaczenia - czy pod kształtem widomym stanęło ono u wejścia namiotu twojego w nocy i olbrzymią dłonią błogosławiło tobie - lub w dzień czyś słyszał głos jego o południu. kiedy wszyscy spali w skwarze, a tyś jeden rozmyślał - że mi tak pewno grozisz zwycięstwem, człowiecze z gliny, jako ja, niewolniku pierwszej lepszej kuli, pierwszego lepszego cięcia?
PANKRACY
Nie łudź się marną nadzieją - bo nie draśnie mnie ołów, nie tknie się żelazo, dopóki jeden z was opiera się mojemu dziełu, a co później nastąpi, to już wam nic z tego.-
Zegar bije.
Czas szydzi z nas obu. - Jeśliś znudzony życiem, przynajmniej ocal syna swego.
MĄŻ
Dusza jego czysta, już ocalona w niebie - a na ziemi los ojca go czeka. -
Spuszcza głowę między dłonie i staje.
PANKRACY
Odrzuciłeś więc?
Chwila milczenia.
Milczysz - dumasz - dobrze - niechaj ten duma, co stoi nad grobem.
MĄŻ
Z dala od tajemnic, które za krańcami twoich myśli odbywają się teraz w głębi ducha mojego! - Świat cielska do ciebie należy - tucz go jadłem, oblewaj posoką i winem - ale dalej nie zachodź i precz, precz ode mnie! -
PANKRACY
Sługo jednej myśli i kształtów jej, pedancie rycerzu , poeto, hańba tobie - patrz na mnie! - Myśli i kształty są woskiem palców moich. -
MĄŻ
Darmo, ty mnie nie zrozumiesz nigdy - bo każden z ojców twoich pogrzeban z motłochem pospołu, jako rzecz martwa, nie jako człowiek z siłą i duchem.
Wyciąga rękę ku obrazom.
Spojrzyj na te postacie - myśl ojczyzny, domu, rodziny, myśl, nieprzyjaciółka twoja, na ich czołach wypisana zmarszczkami - a co w nich było i przeszło, dzisiaj we mnie żyje- Ale ty, człowiecze, powiedz mi, gdzie jest ziemia twoja? - Wieczorem namiot twój rozbijasz na gruzach cudzego donu, o wschodzie go zwijasz i koczujesz dalej - dotąd nie znalazłeś ogniska swego i nie znajdziesz, dopóki stu ludzi zechce powtórzyć za mną: "Chwała ojcom naszym!" -
PANKRACY
Tak, chwała dziadom twoim na ziemi i niebie - w rzeczy samej jest na co patrzyć.
Ów, starosta, baby strzelał po drzewach i Żydów piekł żywcem. - Ten z pieczęcią w dłoni i podpisem - "kanclerz"- sfałszował akta, spalił archiwa, przekupił sędziów, trucizną przyśpieszył spadki - stąd wsie twoje, dochody, potęga.- Tamten, czarniawy, z ognistym okiem, cudzołożył po domach przyjaciół - ów z Runem Złotym , w kolczudze włoskiej, znać służył u cudzoziemców - a ta pani blada, z ciemnymi puklami, kaziła się z giermkiem swoim - tamta czyta list kochanka i śmieje się, bo noc bliska - tamta, z pieskiem na robronie , królów była nałożnicą. - Stąd wasze genealogie bez przerwy, bez plamy. - Lubię tego w zielonym kaftanie- pił i polował z bracią szlachtą, a chłopów wysyłał, by z psami gonili jelenie. - Głupstwo i niedola kraju całego - oto rozum i moc wasza. - Ale dzień sądu bliski i w tym dniu obiecuję wam, że nie zapomnę o żadnym z was, o żadnym z ojców waszych, o żadnej chwale waszej. -
MĄŻ
Mylisz się, mieszczański synu. - Ani ty, ani żaden z twoich by nie żył, gdyby ich nie wykarmiła łaska, nie obroniła potęga ojców moich. - Oni wam wśród głodu rozdawali zboże, wśród zarazy stawiali szpitale - a kiedyście z trzody zwierząt wyrośli na niemowlęta, oni wam postawili świątynie i szkoły - podczas wojny tylko zostawiali doma, bo wiedzieli, żeście nie do pola bitwy. -
Słowa twoje łamią się na ich chwale, jak dawniej strzały pohańców na ich świętych pancerzach - one ich popiołów nie wzruszą nawet - one zaginą jak skowyczenia psa wściekłego, co bieży i pieni się, aż skona gdzie na drodze. - A teraz czas już tobie wyniść z domu mego. - Gościu, wolno puszczam ciebie. -
PANKRACY
Do widzenia na okopach Świętej Trójcy. - A kiedy wam kul zabraknie i prochu...
MĄŻ
To się zbliżym na długość szabel naszych. - Do widzenia. -
PANKRACY
Dwa orły z nas - ale gniazdo twoje strzaskane piorunem.
Bierze płaszcz i czapkę wolności.
Przechodząc próg ten, rzucam nań przeklęstwo należne starości. - I ciebie, i syna twego poświęcam zniszczeniu. -
MĄŻ
Hej, Jakubie!
Jakub wchodzi.
Odprowadzić tego człowieka aż do ostatnich czat moich na wzgórzu.
JAKUB
Tak mi, Panie Boże, dopomóż!
Komnata podłużna - obrazy dam a rycerzy porozwieszane po ścianach - w głębi filar z tarczą herbową - Mąż siedzi przy stoliku marmurowym, na którym lampa, para pistoletów,. Pałasz i zegar - naprzeciwko druga stolik, srebrne konwie i puchary.
MĄŻ
Niegdyś o tej samej porze, wśród grożących niebezpieczeństw i podobnych myśli, Brutusowi ukazał się geniusz Cezara. -
I ja dziś czekam na podobne widzenie. - Za chwilę stanie przede mną człowiek bez imienia, bez przodków, bez anioła stróża.- co wydobył się z nicości i zacznie może nową epokę, jeśli go w tył nie odrzucę nazad, nie strącę do nicości. -
Ojcowie moi, natchnijcie mnie tym, co was panami świata uczyniło - wszystkie lwie serca wasze dajcie mi do piersi- powaga skroni waszych niechaj się zleje na czoło moje.- Wiara w Chrystusa i Kościół Jego, ślepa, nieubłagana, wrząca, natchnienie dzieł waszych na ziemi, nadzieja chwały nieśmiertelnej w niebie, niechaj zstąpi na mnie, a wrogów będę mordował i palił, ja, syn stu pokoleń, ostatni dziedzic waszych myśli i dzielności, waszych cnót i błędów.
Bije dwunasta.
Teraz gotów jestem. -
Wstaje.
SŁUGA ZBROJNY wchodząc
Jw. panie, człowiek, który miał się stawić, przybył i czeka. -
MĄŻ
Niech wejdzie.
Sługa wychodzi.
PANKRACY wchodząc
Witam hrabiego Henryka. - To słowo "hrabia" dziwnie brzmi w gardle moim. -
Siada, zrzuca płaszcz i czapkę wolności i wlepia oczy w kolumnę, na której herb wisi.
MĄŻ
Dzięki ci, żeś zaufał domowi mojemu - starym zwyczajem piję zdrowie twoje. -
Bierze puchar, pije i podaje Pankracemu.
Gościu, w ręce twoje! -
PANKRACY
Jeśli się nie mylę, te godła czerwone i błękitne zowią się herbem w języku umarłych. - Coraz mniej takich znaczków na powierzchni ziemi.
Pije.
MĄŻ
Za pomocą Bożą wkrótce tysiące ich ujrzysz. -
PANKRACY puchar od ust odejmując
Otóż mi stara szlachta - zawsze pewna swego - dumna, uporczywa, kwitnąca nadzieją, a bez grosza, bez oręża, bez żołnierzy. - Odgrażająca się, jak umarły w bajce powoźnikowi u furtki cmentarza - wierząca lub udająca, że wierzy w Boga - bo w siebie trudno wierzyć. - Ale pokażcie mi pioruny na waszą obronę zesłane i pułki aniołów spuszczone z niebios. -
MĄŻ
Śmiej się z własnych słów. - Ateizm to stara formuła - a spodziewałem się czegoś nowego po tobie. -
PANKRACY
Śmiej się z własnych słów. - Ja mam wiarę silniejszą, ogromniejszą od twojej. - Jęk przez rozpacz i boleść wydarty tysiącom tysiąców - głód rzemieślników - nędza włościan - hańba ich żon i córek - poniżenie ludzkości ujarzmionej przesądem i wahaniem się, i bydlęcym przyzwyczajeniem - oto wiara moja - a Bóg mój na dzisiaj - to myśl moja - to potęga moja - która chleb i cześć im rozda na wieki. -
Pije i rzuca kubek.
MĄŻ
Ja położyłem siłę moją w Bogu, który ojcom moim panowanie nadał. -
PANKRACY
A całe życie byłeś diabła igrzyskiem. -
Zresztą zostawiam tę rozprawę teologom, jeśli jaki pedant tego rzemiosła żyje dotąd w całej okolicy - do rzeczy - do rzeczy!
MĄŻ
Czegóż więc żądasz ode mnie, zbawco narodów, obywatelu - boże?
PANKRACY
Przyszedłem tu, bo chciałem cię poznać - po wtóre ocalić. -
MĄŻ
Wdzięcznym za pierwsze - drugie zdaj na szablę moją. -
PANKRACY
Szabla twoja - szkło, Bóg twój - mara. - Potępionyś głosem tysiąców - opasanyś ramionami tysiąców - kilka morgów ziemi wam zostało, co ledwo na wasze groby wystarczy - dwudziestu dni bronić się nie możecie. - Gdzie wasze działa, rynsztunki, żywność - a wreszcie, gdzie męstwo ? ...
Gdybym był tobą, wiem, co bym uczynił. -
MĄŻ
Słucham - patrz, jakem cierpliwy. -
PANKRACY
Ja więc, hr. Henryk, rzekłbym do Pankracego: "Zgoda- rozpuszczam mój hufiec, mój hufiec jedyny - nie idę na odsiecz Świętej Trójcy - a za to zostaję przy, moim imieniu i dobrach, których całość warujesz mi słowem." -
Wiele masz lat, hrabio?
MĄŻ
Trzydzieści sześć, Obywatelu.
PANKRACY
Jeszcze piętnaście lat najwięcej - bo tacy ludzie niedługo żyją - twój syn bliższy grobu niż młodości - jeden wyjątek ogromowi nie szkodzi. - Bądź więc sobie ostatnim hrabią na tych równinach - panuj do śmierci w domu naddziadów - każ malować ich obrazy i rżnąć herby - a o tych nędzarzach nie myśl już więcej. - Niech się wyrok ludu spełni nad nikczemnikami. -
Nalewa sobie drugi puchar.
Zdrowie twoje, ostatni hrabio!
MĄŻ
Obrażasz mnie każdym słowem, zda się, próbujesz, czy zdołasz w niewolnika obrócić na dzień tryumfu swego. - Przestań, bo ja ci się odwdzięczyć nie mogę. - Opatrzność mojego słowa cię strzeże. -
PANKRACY
Honor święty, honor rycerski wystąpił na scenę - zwiędły to łachman w sztandarze ludzkości. - O! znam ciebie, przenikam ciebie - pełnyś życia, a łączysz się z umierającymi, bo chcesz się oszukać, bo chcesz wierzyć jeszcze w kasty, w kości prababek, w słowo "ojczyzna" i tam dalej - ale w głębi ducha sam wiesz, że braci twojej należy się kara, a po karze niepamięć. -
MĄŻ
Tobie zaś i twoim cóż inszego? -
PANKRACY
Zwycięstwo i życie. - Jedno tylko prawo uznaję i przed nim kark schylam - tym prawem świat bieży w coraz wyższe kręgi - ono jest zgubą waszą i woła teraz przez moje usta:
"Zgrzybiali, robaczywi, pełni napoju i jadła, ustąpcie młodym, zgłodniałym i silnym."
Ale - ja pragnę cię wyratować - ciebie jednego. -
MĄŻ
Bodajbyś zginął marnie za tę litość twoją. - Ja także znam świat twój i ciebie - patrzałem wśród cieniów nocy na pląsy motłochu, po karkach którego wspinasz się do góry - widziałem wszystkie stare zbrodnie świata ubrane w szaty świeże, nowym kołujące tańcem - ale ich koniec ten sam, co przed tysiącami lat - rozpusta, złoto i krew. - A ciebie tam nie było - nie raczyłeś zstąpić pomiędzy dzieci twoje - bo w głębi ducha ty pogardzasz nimi - kilka chwil jeszcze, a jeśli rozum cię nie odbieży, ty będziesz pogardzał sam sobą. Nie dręcz mnie więcej.
Siada pod herbem swoim
PANKRACY
Świat mój jeszcze nie rozparł się w polu - zgoda - nie wyrósł na olbrzyma - łaknie dotąd chleba i wygód - ale przyjdą czasy... - (wstaje, idzie ku Mężowi opiera się na herbowym filarze) - Ale przyjdą czasy, w których on zrozumie siebie i powie o sobie: "Jestem" - a nie będzie drugiego głosu na świecie, co by mógł także odpowiedzieć: "Jestem." -
MĄŻ
Cóż dalej? -
PANKRACY
Z pokolenia, które piastuję w sile woli mojej. narodzi się plemię ostatnie, najwyższe, najdzielniejsze. - Ziemia jeszcze takich nie widziała mężów - Oni są ludźmi wolnymi, panami jej od bieguna do bieguna. - Ona cała jednym miastem kwitnącym, jednym domem szczęśliwym, jednym warsztatem bogactw i przemysłu. -
MĄŻ
Słowa twoje kłamią - ale twarz twoja niewzruszona, blada, udać nie umie natchnienia. -
PANKRACY
Nie przerywaj, bo są ludzie, którzy na klęczkach mnie o takie słowa prosili, a ja im tych słów skąpiłem. -
Tam spoczywa Bóg, któremu już śmierci nie będzie.- Bóg pracą i męką czasów odarty z zasłon - zdobyty na niebie przez własne dzieci, które niegdyś porozrzucał na ziemi, a one teraz przejrzały i dostały prawdy - Bóg ludzkości objawił się im.
MĄŻ
A nam przed wiekami - ludzkość przezeń już zbawiona. -
PANKRACY
Niechże się cieszy takim zbawieniem - nędzą dwóch tysięcy lat, upływających od Jego śmierci na krzyżu. -
MĄŻ
Widziałem ten krzyż, bluźnierco, w starym, starym Rzymie - u stóp Jego leżały gruzy potężniejszych sił niż twoje - sto bogów, twemu podobnych, walało się w pyle, głowy skaleczonej podnieść nie śmiało ku Niemu - a On stał na wysokościach, święte ramiona wyciągał na wschód i na zachód, czoło święte maczał w promieniach słońca - znać było, że jest Panem świata. -
PANKRACY
Stara powiastka - pusta jak chrzęst twego herbu. -
Uderza o tarczę.
Ale ja dawniej czytałem twe myśli. - Jeśli więc umiesz sięgać w nieskończoność, jeśli kochasz prawdę i szukałeś jej szczerze, jeśliś człowiekiem na wzór ludzkości, nie na podobieństwo mamczynych piosneczek, słuchaj, nie odrzucaj tej chwili zbawienia. Krwi, którą oba wylejem dzisiaj, jutro śladu nie będzie - ostatni raz ci mówię - jeśliś tym, czym wydawałeś się niegdyś, wstań, porzuć dom i chodź za mną. -
MĄŻ
Tyś młodszym bratem szatana.- (wstaje i przechadza się wzdłuż) - Daremne marzenia - kto ich dopełni? - Adam skonał na pustyni - my nie wrócim do raju.
PANKRACY na stronie
Zagiąłem palec popod serce jego - trafiłem do nerwu poezji.
MĄŻ
Postęp, szczęście rodu ludzkiego - i ja kiedyś wierzyłem - ot! macie, weźcie głowę moją, byleby... Stało się.- Przed stoma laty, przed dwoma wiekami polubowna ugoda mogła jeszcze... Ale teraz, wiem - teraz trza mordować się nawzajem - bo teraz im tylko chodzi o zmianę plemienia. -
PANKRACY
Biada zwyciężonym - nie wahaj się - powtórz raz tylko "biada" - i zwyciężaj z nami. -
MĄŻ
Czyś zbadał wszystkie manowce Przeznaczenia - czy pod kształtem widomym stanęło ono u wejścia namiotu twojego w nocy i olbrzymią dłonią błogosławiło tobie - lub w dzień czyś słyszał głos jego o południu. kiedy wszyscy spali w skwarze, a tyś jeden rozmyślał - że mi tak pewno grozisz zwycięstwem, człowiecze z gliny, jako ja, niewolniku pierwszej lepszej kuli, pierwszego lepszego cięcia?
PANKRACY
Nie łudź się marną nadzieją - bo nie draśnie mnie ołów, nie tknie się żelazo, dopóki jeden z was opiera się mojemu dziełu, a co później nastąpi, to już wam nic z tego.-
Zegar bije.
Czas szydzi z nas obu. - Jeśliś znudzony życiem, przynajmniej ocal syna swego.
MĄŻ
Dusza jego czysta, już ocalona w niebie - a na ziemi los ojca go czeka. -
Spuszcza głowę między dłonie i staje.
PANKRACY
Odrzuciłeś więc?
Chwila milczenia.
Milczysz - dumasz - dobrze - niechaj ten duma, co stoi nad grobem.
MĄŻ
Z dala od tajemnic, które za krańcami twoich myśli odbywają się teraz w głębi ducha mojego! - Świat cielska do ciebie należy - tucz go jadłem, oblewaj posoką i winem - ale dalej nie zachodź i precz, precz ode mnie! -
PANKRACY
Sługo jednej myśli i kształtów jej, pedancie rycerzu , poeto, hańba tobie - patrz na mnie! - Myśli i kształty są woskiem palców moich. -
MĄŻ
Darmo, ty mnie nie zrozumiesz nigdy - bo każden z ojców twoich pogrzeban z motłochem pospołu, jako rzecz martwa, nie jako człowiek z siłą i duchem.
Wyciąga rękę ku obrazom.
Spojrzyj na te postacie - myśl ojczyzny, domu, rodziny, myśl, nieprzyjaciółka twoja, na ich czołach wypisana zmarszczkami - a co w nich było i przeszło, dzisiaj we mnie żyje- Ale ty, człowiecze, powiedz mi, gdzie jest ziemia twoja? - Wieczorem namiot twój rozbijasz na gruzach cudzego donu, o wschodzie go zwijasz i koczujesz dalej - dotąd nie znalazłeś ogniska swego i nie znajdziesz, dopóki stu ludzi zechce powtórzyć za mną: "Chwała ojcom naszym!" -
PANKRACY
Tak, chwała dziadom twoim na ziemi i niebie - w rzeczy samej jest na co patrzyć.
Ów, starosta, baby strzelał po drzewach i Żydów piekł żywcem. - Ten z pieczęcią w dłoni i podpisem - "kanclerz"- sfałszował akta, spalił archiwa, przekupił sędziów, trucizną przyśpieszył spadki - stąd wsie twoje, dochody, potęga.- Tamten, czarniawy, z ognistym okiem, cudzołożył po domach przyjaciół - ów z Runem Złotym , w kolczudze włoskiej, znać służył u cudzoziemców - a ta pani blada, z ciemnymi puklami, kaziła się z giermkiem swoim - tamta czyta list kochanka i śmieje się, bo noc bliska - tamta, z pieskiem na robronie , królów była nałożnicą. - Stąd wasze genealogie bez przerwy, bez plamy. - Lubię tego w zielonym kaftanie- pił i polował z bracią szlachtą, a chłopów wysyłał, by z psami gonili jelenie. - Głupstwo i niedola kraju całego - oto rozum i moc wasza. - Ale dzień sądu bliski i w tym dniu obiecuję wam, że nie zapomnę o żadnym z was, o żadnym z ojców waszych, o żadnej chwale waszej. -
MĄŻ
Mylisz się, mieszczański synu. - Ani ty, ani żaden z twoich by nie żył, gdyby ich nie wykarmiła łaska, nie obroniła potęga ojców moich. - Oni wam wśród głodu rozdawali zboże, wśród zarazy stawiali szpitale - a kiedyście z trzody zwierząt wyrośli na niemowlęta, oni wam postawili świątynie i szkoły - podczas wojny tylko zostawiali doma, bo wiedzieli, żeście nie do pola bitwy. -
Słowa twoje łamią się na ich chwale, jak dawniej strzały pohańców na ich świętych pancerzach - one ich popiołów nie wzruszą nawet - one zaginą jak skowyczenia psa wściekłego, co bieży i pieni się, aż skona gdzie na drodze. - A teraz czas już tobie wyniść z domu mego. - Gościu, wolno puszczam ciebie. -
PANKRACY
Do widzenia na okopach Świętej Trójcy. - A kiedy wam kul zabraknie i prochu...
MĄŻ
To się zbliżym na długość szabel naszych. - Do widzenia. -
PANKRACY
Dwa orły z nas - ale gniazdo twoje strzaskane piorunem.
Bierze płaszcz i czapkę wolności.
Przechodząc próg ten, rzucam nań przeklęstwo należne starości. - I ciebie, i syna twego poświęcam zniszczeniu. -
MĄŻ
Hej, Jakubie!
Jakub wchodzi.
Odprowadzić tego człowieka aż do ostatnich czat moich na wzgórzu.
JAKUB
Tak mi, Panie Boże, dopomóż!
Wychodzi.
Jest nieodległy Niestum i szlak pięciokilometrowej szarży ułańskiej:
Jest piękny park w Opinogórze:
Wypad na Ciechanów
Na stronach 53 i 54 pdf-u Powiat ciechanowski w sierpniu 1920 roku wymieniane są nazwy: Pawłowo i Niestum. W okolicach godziny 12 w dniu 15 sierpnia odział ułanów z pozycji w Niestumie ruszył do szarży na dowództwo IV armii rosyjskiej stacjonujące w Ciechanowie.
http://wkramost.blogspot.com/2016/08/15-i-16-sierpnia-nad-wkra.html
http://wkramost.blogspot.com/2016/08/15-i-16-sierpnia-nad-wkra.html
Jest po zamknięciu trasy po trójkącie (Ciechanów-Opinogóra-Niestum-Ciechanów) pytanie o konflikt wartości - w przeszłości i w przyszłości:
http://wkramost.blogspot.com/2016/07/raj-dantego.html
http://wkramost.blogspot.com/2016/03/boska-czy-nie-boska-superinteligencja.htmlhttp://wkramost.blogspot.com/2016/07/raj-dantego.html
Etykiety:
*Camino,
*Stowarzyszenie Spadkobierców PK2WS
poniedziałek, 16 kwietnia 2018
Caminobike

https://www.sport-shop.pl/rower-poziomy-lx900-iconsole-elitum-p-30462.html?gclid=Cj0KCQjwz7rXBRD9ARIsABfBl82RR7DIdswDmfNR3lYl2HGGkvwGQMrOnDpyD96aLUTSwdLVKpCTERIaAjjfEALw_wcB
Caminobike ma być aplikacją komputerową sprzeżoną z rowerem stacjonarnym. Na kierownicy byłby umieszczony ekran przewijający kolejne obrazy z Camina.
Oczywiste zalety takiego mariażu uwidoczni szkic Drogi Jakubowej biegnącej wzdłuż Dunajca, której patronem jest ksiądz Bernard Preibisz:
Początek - Tarnów
Ksiądz Bernard Preibisz wygnany ze swoimi Filipinami z Wielkopolski, znajdując nową siedzibę w Tarnowie zbliżył się do gór. Wspólnie z księdzem Królikowskim uczestniczył w zakładaniu Towarzystwa Tatrzańskiego. Raz zainicjowane wędrówki i magnetyczna siła gór przekształciły się w trwająca do dziś tradycję:
Na drzwiach kościoła Filipinów w Tarnowie czytamy:
"Msze Święte miłośników gór w każdą trzecią niedzielę miesiąca o 17.00"
Wznoszenie myśli miłośników gór ma przecież szczytny cel:
"Msze Święte miłośników gór w każdą trzecią niedzielę miesiąca o 17.00"
Wznoszenie myśli miłośników gór ma przecież szczytny cel:
Wycieczki mogą być różne - ta szlakiem Dunajca daje niepowtarzalne spotkania z linią obronnych zamków:
Zamek Melsztyn
Zamek Czchów
Zamek Tropszyn-Wytrzyszczka
Zamek Rożnów-Łaziska
Historia tego zamku jest malo znana, bo zostal opuszczony w końcu XVI wieku.
W Roznowie znajduje sie jedna z wiekszych zapor wodnych w Polsce.
Zamek w Nowym Saczu
Zamek Pieniński (ruiny w poblizu Kroscienka)
Zamki w Niedzicy i Czorsztynie
Zamek w Szaflarach (dzisiejsze resztki fundamentow)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_w_Szaflarach#
Z Szaflar do Poronina jest tylko 12 kilometrów:
Aby ominąć zadymione Zakopane należy wjechać na Gubałówkę, do Zęba:
a potem jej grzbietem dojechać do Kościeliska:
Tamtędy wedrował ksiądz Bernard Preibisz, wielki miłośnik Tatr:

- pierwszy z lewej w najwyższym rzędzieDlaczego Kościelisko? -Bo najbliżej z niego do źródeł Dunajca.
Dalej Doliną Kościeliską do schroniska na Hali Ornak.
Przejechanie (z przepychaniem) stamtąd na słowacką stronę to już najwyższa szkoła jazdy!
niedziela, 15 kwietnia 2018
Przybliżajmy polskie Camino Centralne
Nazwa "Camino Centralne" jest nazwą roboczą, ale jego przebieg jest rzeczywiście "centralny".
Co więcej, mieści się on w paśmie "Polski szerokopasmowej":
http://wkramost.blogspot.com/2017/11/polska-szerokopasmowa.html
Łatwy dojazd koleją do każdego punktu trasy gwarantuje możliwość odbywania jakubowej pielgrzymki etapami dopasowanymi do możliwości czasowych jej uczestników:
http://wkramost.blogspot.com/2018/03/polska-szerokopasmowa-kolejowa.html
Wejherowo
Europejskie Camina z zasady powinny biec w kierunku południowo-zachodnim.
Dlatego miejscem startowym, z dobrym dojazdem kolejowym jest Wejherowo - stamtąd zaczyna się Camino Centralne biegnące na południe i Camino Pomorskie biegnące na zachód.
Dalsze główne przystanki:
Ciechanów
Jest najbardziej północną, jedną ze stolic Księstwa Mazowieckiego. Tutaj powinno startować Camino Mazowieckie:
http://wkramost.blogspot.com/2016/11/camina-mazowieckie-iii_5.html
Warszawa
Warszawa jest centralnym miastem nadwiślańskim, prawdziwym sercem Polski:
http://wkramost.blogspot.com/2017/07/wisa-wielu-powstan.html
Licheń (lub/i Łódź)
- odcinek z Warszawy do Poznania, z głównym miastem Łodzią, też jest bardzo ciekawy i aż prosi się o rzetelne opracowanie.
Wyobrażam sobie, że znajdą się chętni do opracowania (w tym zrobienia zdjęć) różnych fragmentów Camina Centralnego, maksymalnie wzbogacając dostępne w Internecie materiały o własną rodzinną historię:
http://wkramost.blogspot.com/2018/04/historia-poniekad-rodzinna.html
Poznań
http://wkramost.blogspot.com/2017/10/camino-poznan-leszno.html
Gostyń
Bazylika w Gostyniu jest dla Wielkopolan miejscem pielgrzymkowym porównywalnym ze znaczeniem Częstochowy dla Polaków.
http://wkramost.blogspot.com/2014/07/freski-w-gostyniu.html
Leszno
Leszno i powiązana z nim Rydzyna były bazą dla króla Stanisława Leszczyńskiego:
http://wkramost.blogspot.com/2017/11/rydzyna-leszno.html
Wrocław
Czeka na opracowanie
Drezno
Jak w przysłowiu "Od Sasa do Lasa", nie ma Leszna bez Drezna.
Co więcej, mieści się on w paśmie "Polski szerokopasmowej":
http://wkramost.blogspot.com/2017/11/polska-szerokopasmowa.html
Łatwy dojazd koleją do każdego punktu trasy gwarantuje możliwość odbywania jakubowej pielgrzymki etapami dopasowanymi do możliwości czasowych jej uczestników:
http://wkramost.blogspot.com/2018/03/polska-szerokopasmowa-kolejowa.html
Wejherowo
Europejskie Camina z zasady powinny biec w kierunku południowo-zachodnim.
Dlatego miejscem startowym, z dobrym dojazdem kolejowym jest Wejherowo - stamtąd zaczyna się Camino Centralne biegnące na południe i Camino Pomorskie biegnące na zachód.
Dalsze główne przystanki:
Ciechanów
Jest najbardziej północną, jedną ze stolic Księstwa Mazowieckiego. Tutaj powinno startować Camino Mazowieckie:
http://wkramost.blogspot.com/2016/11/camina-mazowieckie-iii_5.html
Warszawa
Warszawa jest centralnym miastem nadwiślańskim, prawdziwym sercem Polski:
http://wkramost.blogspot.com/2017/07/wisa-wielu-powstan.html
Licheń (lub/i Łódź)
- odcinek z Warszawy do Poznania, z głównym miastem Łodzią, też jest bardzo ciekawy i aż prosi się o rzetelne opracowanie.
Wyobrażam sobie, że znajdą się chętni do opracowania (w tym zrobienia zdjęć) różnych fragmentów Camina Centralnego, maksymalnie wzbogacając dostępne w Internecie materiały o własną rodzinną historię:
http://wkramost.blogspot.com/2018/04/historia-poniekad-rodzinna.html
Poznań
http://wkramost.blogspot.com/2017/10/camino-poznan-leszno.html
Gostyń
Bazylika w Gostyniu jest dla Wielkopolan miejscem pielgrzymkowym porównywalnym ze znaczeniem Częstochowy dla Polaków.
http://wkramost.blogspot.com/2014/07/freski-w-gostyniu.html
Leszno
Leszno i powiązana z nim Rydzyna były bazą dla króla Stanisława Leszczyńskiego:
http://wkramost.blogspot.com/2017/11/rydzyna-leszno.html
Wrocław
Czeka na opracowanie
Drezno
Jak w przysłowiu "Od Sasa do Lasa", nie ma Leszna bez Drezna.
sobota, 15 lipca 2017
Wisła wielu powstań
Z przemówienia Donalda Trumpa w Warszawie:
Przez dwieście lat Polska ciągle cierpiała od nieustannych napaści, natomiast jakkolwiek można było najechać i okupować Polskę, a jej granice wymazać z mapy, to nigdy nie można było wymazać jej z kart historii ani z waszych serc. W tych ciemnych czasach utraciliście swą ziemię, ale przenigdy nie utraciliście dumy. (...) Wbrew wszelkim próbom zmiany Was, ucisku albo zniszczenia was przetrwaliście i zwyciężyliście, jesteście dumnym narodem. (...). Narodem Kopernika, Chopina, Jana Pawła II. Polska jest ziemią wielkich bohaterów, a wy jesteście ludźmi, którzy znają prawdziwą wartość tego, o co walczycie. Triumf polskiego ducha po stuleciach trudów daje nam wszystkim nadzieję na przyszłość, w której dobro zatriumfuje nad złem, zaś pokój da radę pokonać wojnę.
Dla Amerykanów Polska jest symbolem nadziei. Od samego zarania naszego kraju polscy bohaterowie, amerykańscy patrioci walczyli ramię w ramię w naszej wojnie o niepodległość i w wielu innych wojnach później. (...) Z naszej strony nigdy nie zrezygnowaliśmy z wolności i niepodległości, jako prawa i prawdziwego losu Polaków i nigdy, przenigdy tego nie zrobimy. Nasze dwa kraje łączy specjalna więź wykuta w ogniach historii i charakteru narodowego. Jest to braterstwo, które istnieje tylko pomiędzy narodami, które walczyły, krwawiły i ginęły o wolność. (...) Jestem tu dzisiaj nie tylko po to, by odwiedzić starego sojusznika, ale też pokazać was jako przykład wolności innym, którzy poszukują wolności i którzy chcą zebrać w sobie odwagę i gotowość, aby bronić naszej cywilizacji. (...)
Niewiele wiem jak ty zapewne:
rzeka przepływa miastem moim,
a nad nią z brązu postać stoi
i domy z prawej, domy z lewej,
w których o twarzach nam podobnych
w pościelach leżą, oczy mrużą
ludzie znużeni jak obłoki
w sen zapatrzeni niby w lustro.
Przed nami bulwary:
Most Gdański wybudowano w zasięgu armat złowrogiej dla Polaków zespołu fortów Cytadeli.
W pobliżu południowego fortu znajduje się miejsce straceń polskich patriotów walczących w Powstaniu Styczniowym:
Pisał Gajcy:
Z gromnicy wysokiej jak sosna wyszedł z pętlicą na krtani
Traugutt i wargą poruszał, gestem tłumaczyć chciał;
łamał się werbel pod krokiem, a on pełen cichego kochania
wzrokiem pytał: Czy znasz ten kraj…
Idąc od miejsca staceń na południe dochodzimy do Podwala:
a tam szewc Kiliński prowadzi lud Warszawy do pierwszego powstania - Insurekcji Kościuszkowskiej.
Nie wchodząc za mostem Gdańskim na Skarpę Warszawską, możemy poruszać się nadwiślańskim bulwarem podziwiając:
Bardzo stary kościół Nawiedzenia NMP.
Katedrę św. Jana i kościół Matki Bożej Łaskawej.
Przechodząc z bulwaru do szklanych wejść Metra oglądamy symbol Warszawy - Syrenę.
Dalej podążamy już wcześniej opisanym szlakiem:
http://wkramost.blogspot.com/2017/07/sladami.html
Kopiec Powstania Warszawskiego wznosi się przy ulicy Bartyckiej. Idąc nią na wschód dojdziemy do ulicy Rodzynkowej:
a przy jej wejściu na wał wiślany zobaczymy mało znany pomnik desantu polskich "berlingowców" na ratunek Powstaniu (połowa września 1944):
Czy wchodzą na ten wał Krzysztof Kamil Baczyński(oczywiście w przedpowstańczej sytuacji) składał te wersy o powstańczej przeszłości?
Niestety po przejściu przez wał nie dojdziemy do Wisły bo:
Wzdłuż wału ciągną się całkiem fajne drogi:
Poniższa mapka wyjaśnia, że na razie niewiele jest miejsc dojścia do Wisły, chociaż przed mostem Siekierkowskim znajdziemy ładne plaże:
Warto poruszać się nawet polnymi drogami przy wale:
Od czasu do czasu, dla lepszej orientacji w terenie dobrze jest też iść wałem:
Spotykamy po drodze dawne, jeszcze przedwojenne dojścia do rzeki:
Ale i tak wałem musimy przejść w miejscu kanału pobierającego wodę dla Elektrociepłowni Siekierki:
Brzeg Wisły jest tam zupełnie nieuregulowany:
Po drugiej stronie Wisły, na wysokości Wilanowa widać umocnienia brzegowe:
Po godzinnym marszu na zachód osiągamy Pałac Wilanowski:
Przez dwieście lat Polska ciągle cierpiała od nieustannych napaści, natomiast jakkolwiek można było najechać i okupować Polskę, a jej granice wymazać z mapy, to nigdy nie można było wymazać jej z kart historii ani z waszych serc. W tych ciemnych czasach utraciliście swą ziemię, ale przenigdy nie utraciliście dumy. (...) Wbrew wszelkim próbom zmiany Was, ucisku albo zniszczenia was przetrwaliście i zwyciężyliście, jesteście dumnym narodem. (...). Narodem Kopernika, Chopina, Jana Pawła II. Polska jest ziemią wielkich bohaterów, a wy jesteście ludźmi, którzy znają prawdziwą wartość tego, o co walczycie. Triumf polskiego ducha po stuleciach trudów daje nam wszystkim nadzieję na przyszłość, w której dobro zatriumfuje nad złem, zaś pokój da radę pokonać wojnę.
Dla Amerykanów Polska jest symbolem nadziei. Od samego zarania naszego kraju polscy bohaterowie, amerykańscy patrioci walczyli ramię w ramię w naszej wojnie o niepodległość i w wielu innych wojnach później. (...) Z naszej strony nigdy nie zrezygnowaliśmy z wolności i niepodległości, jako prawa i prawdziwego losu Polaków i nigdy, przenigdy tego nie zrobimy. Nasze dwa kraje łączy specjalna więź wykuta w ogniach historii i charakteru narodowego. Jest to braterstwo, które istnieje tylko pomiędzy narodami, które walczyły, krwawiły i ginęły o wolność. (...) Jestem tu dzisiaj nie tylko po to, by odwiedzić starego sojusznika, ale też pokazać was jako przykład wolności innym, którzy poszukują wolności i którzy chcą zebrać w sobie odwagę i gotowość, aby bronić naszej cywilizacji. (...)
.....
Na powyższej mapce widać odcinek Wisły od mostu Grota-Roweckiego (żółta kreska u góry mapki) do Wilanowa, który gromadzi największy w Polsce ładunek tradycji patriotycznej.
Z mostu najlepiej widać wąską drogę przyrodniczych obserwacji, ale zarazem jest to droga Tadeusza Gajcego z jego rodzinnego domku do Śródmieścia:Niewiele wiem jak ty zapewne:
rzeka przepływa miastem moim,
a nad nią z brązu postać stoi
i domy z prawej, domy z lewej,
w których o twarzach nam podobnych
w pościelach leżą, oczy mrużą
ludzie znużeni jak obłoki
w sen zapatrzeni niby w lustro.
Trudno znaleźć w Warszawie, a nawet w całej Polsce, miejsce na podobną kontemplację przyrodniczo-narodową:
Ptasim szlakiem dochodzimy do pierwszej przystani dla łódek:Przed nami bulwary:
Most Gdański wybudowano w zasięgu armat złowrogiej dla Polaków zespołu fortów Cytadeli.
W pobliżu południowego fortu znajduje się miejsce straceń polskich patriotów walczących w Powstaniu Styczniowym:
Pisał Gajcy:
Z gromnicy wysokiej jak sosna wyszedł z pętlicą na krtani
Traugutt i wargą poruszał, gestem tłumaczyć chciał;
łamał się werbel pod krokiem, a on pełen cichego kochania
wzrokiem pytał: Czy znasz ten kraj…
[Widma - pieśń II]
Idąc od miejsca staceń na południe dochodzimy do Podwala:
a tam szewc Kiliński prowadzi lud Warszawy do pierwszego powstania - Insurekcji Kościuszkowskiej.
Nie wchodząc za mostem Gdańskim na Skarpę Warszawską, możemy poruszać się nadwiślańskim bulwarem podziwiając:
Bardzo stary kościół Nawiedzenia NMP.
Katedrę św. Jana i kościół Matki Bożej Łaskawej.
Przechodząc z bulwaru do szklanych wejść Metra oglądamy symbol Warszawy - Syrenę.
Dalej podążamy już wcześniej opisanym szlakiem:
http://wkramost.blogspot.com/2017/07/sladami.html
Kopiec Powstania Warszawskiego wznosi się przy ulicy Bartyckiej. Idąc nią na wschód dojdziemy do ulicy Rodzynkowej:
a przy jej wejściu na wał wiślany zobaczymy mało znany pomnik desantu polskich "berlingowców" na ratunek Powstaniu (połowa września 1944):
Czy wchodzą na ten wał Krzysztof Kamil Baczyński(oczywiście w przedpowstańczej sytuacji) składał te wersy o powstańczej przeszłości?
Zda mi się, stoi tu jeszcze szereg,
mur granatowy. Strzały jak baty.
Czwartego pułku czapy i gwery
i jak obłoki - dymią armaty.
3
Znowu odetchniesz, grzywo zieleni,
piasek przesypie się w misach pól
i usta znowu przylgną do ziemi,
będą całować długi świst kul.
Wisło, pamiętasz? Lesie, w twych kartach
widzę ich, stoją - synowie powstań
w rozdartych bluzach - ziemio uparta -
- jak drzewa prości.
4
W sercach rozwianych, z hukiem dwururek
rok sześćdziesiąty trzeci.
Wiatr czas zawiewa. Miłość to? Życie?
Płatki ich oczu? Płatki zamieci?
5
Piasku, pamiętasz? Ziemio, pamiętasz?
Rzemień od broni ramię przecinał,
twarze, mundury jak popiół święty.
wnuków pamiętasz? Światła godzinę?
6
I byłeś wolny, grobie pokoleń.
Las się zabliźnił i piach przywalił.
pługi szły, drogi w wielkim mozole
zapominały.
Wzdłuż wału ciągną się całkiem fajne drogi:
Poniższa mapka wyjaśnia, że na razie niewiele jest miejsc dojścia do Wisły, chociaż przed mostem Siekierkowskim znajdziemy ładne plaże:
Warto poruszać się nawet polnymi drogami przy wale:
Od czasu do czasu, dla lepszej orientacji w terenie dobrze jest też iść wałem:
Spotykamy po drodze dawne, jeszcze przedwojenne dojścia do rzeki:
Ale i tak wałem musimy przejść w miejscu kanału pobierającego wodę dla Elektrociepłowni Siekierki:
Gdy dojdziemy do drogi przekraczającej wał i dochodzącej do torowiska:
idąc w lewo możemy nawiązać bliższy kontakt z rzeką:Brzeg Wisły jest tam zupełnie nieuregulowany:
Po drugiej stronie Wisły, na wysokości Wilanowa widać umocnienia brzegowe:
Po godzinnym marszu na zachód osiągamy Pałac Wilanowski:
sobota, 5 listopada 2016
Camina Mazowieckie III
Camino na jeden weekend dla rowerzystów
Camino składa się z dwóch 60-cio kilometrowych odcinków: Ciechanów-Modlin i Modlin-Kabaty. Do Ciechanowa i Modlina można łatwo i szybko dojechać koleją, a na Kabatach jest ostatni przystanek I linii Metra.
Dzień pierwszy

Drogę z Ciechanowa do Modlina warto opisać w podziale na dwa odcinki: z Ciechanowa do Cieksyna (ok. 40) i z Cieksyna do Modlina (ok. 20 km), gdyż w razie konieczności skrócenia czasu jazdy (np. awaria roweru lub zmęczenie) w Cieksynie można poczekać na pociąg do Warszawy.

(kliknij, aby powiększyć mapkę)

(kliknij, aby powiększyć mapkę)
2-gi dzień na mazowieckim Camino.
Przedstawiona poniżej, prawie 20 kilometrowa trasa z Modlina do Jabłonnej jest najkrótszą z możliwych i biegnie wygodną szosą. Komu przeszkadza ruch samochodowy może jechać wałem wiślanym.

(kliknij, aby powiększyć mapkę)
40 kilometrów z Jabłonnej do Kabat można przejechać opisaną już trasą dla pieszych:
http://wkramost.blogspot.com/2016/11/camina-mazowieckie-i.html

Camino składa się z dwóch 60-cio kilometrowych odcinków: Ciechanów-Modlin i Modlin-Kabaty. Do Ciechanowa i Modlina można łatwo i szybko dojechać koleją, a na Kabatach jest ostatni przystanek I linii Metra.
Dzień pierwszy
Drogę z Ciechanowa do Modlina warto opisać w podziale na dwa odcinki: z Ciechanowa do Cieksyna (ok. 40) i z Cieksyna do Modlina (ok. 20 km), gdyż w razie konieczności skrócenia czasu jazdy (np. awaria roweru lub zmęczenie) w Cieksynie można poczekać na pociąg do Warszawy.

(kliknij, aby powiększyć mapkę)

(kliknij, aby powiększyć mapkę)
2-gi dzień na mazowieckim Camino.
Przedstawiona poniżej, prawie 20 kilometrowa trasa z Modlina do Jabłonnej jest najkrótszą z możliwych i biegnie wygodną szosą. Komu przeszkadza ruch samochodowy może jechać wałem wiślanym.

(kliknij, aby powiększyć mapkę)
40 kilometrów z Jabłonnej do Kabat można przejechać opisaną już trasą dla pieszych:
http://wkramost.blogspot.com/2016/11/camina-mazowieckie-i.html
piątek, 4 listopada 2016
Camina Mazowieckie II
Camino na jeden weekend dla ambitnych.
Polacy nie mają łatwo:
"119 dni zajęła Markowi Kamińskiemu wędrówka historyczną Drogą św. Jakuba do hiszpańskiego Santiago de Compostela. Podróżnik przeszedł 4130 kilometrów. Wyruszył 16 marca z Kaliningradu. Wędrował przez Polskę, Niemcy, Belgię oraz Francję i dotarł na hiszpański Koniec Ziemi, czyli półwysep Finisterra."
Ambitni wędrowcy powinni więc, zmierzyć się - choćby przez dwa dni - z tymi 40 kilometrowymi odcinkami Camino, jakie pokonywał Kamiński w kolejnych dniach pielgrzymki.
Dzień pierwszy
Od zawsze jeździ rano pociąg relacji Nasielsk-Sierpc (ostatnio wyjeżdża z Nasielska o 9.32). Do Nasielska pociąg z Warszawy jedzie godzinę (7.20-8.27). Do Cieksyna dojeżdża się z Nasielska w dziesięć minut i znajdujemy się wśród pól i lasów zapraszających wręcz do wędrówki.
Około 20 kilometrów liczy trasa piesza z Cieksyna do Modlina:

(kliknij, aby powiększyć mapkę)
Z Modlina do Jabłonnej jest następne 20 kilometrów:

(kliknij, aby powiększyć mapkę)
2-gi dzień na mazowieckim Camino.
Drugi dzień wypełni nam przejście 40 kilometrowej trasy z Jabłonnej do Kabat:
http://wkramost.blogspot.com/2016/11/camina-mazowieckie-i.html
Polacy nie mają łatwo:
"119 dni zajęła Markowi Kamińskiemu wędrówka historyczną Drogą św. Jakuba do hiszpańskiego Santiago de Compostela. Podróżnik przeszedł 4130 kilometrów. Wyruszył 16 marca z Kaliningradu. Wędrował przez Polskę, Niemcy, Belgię oraz Francję i dotarł na hiszpański Koniec Ziemi, czyli półwysep Finisterra."
Ambitni wędrowcy powinni więc, zmierzyć się - choćby przez dwa dni - z tymi 40 kilometrowymi odcinkami Camino, jakie pokonywał Kamiński w kolejnych dniach pielgrzymki.
Dzień pierwszy
Od zawsze jeździ rano pociąg relacji Nasielsk-Sierpc (ostatnio wyjeżdża z Nasielska o 9.32). Do Nasielska pociąg z Warszawy jedzie godzinę (7.20-8.27). Do Cieksyna dojeżdża się z Nasielska w dziesięć minut i znajdujemy się wśród pól i lasów zapraszających wręcz do wędrówki.
Około 20 kilometrów liczy trasa piesza z Cieksyna do Modlina:

(kliknij, aby powiększyć mapkę)
Z Modlina do Jabłonnej jest następne 20 kilometrów:

(kliknij, aby powiększyć mapkę)
2-gi dzień na mazowieckim Camino.
Drugi dzień wypełni nam przejście 40 kilometrowej trasy z Jabłonnej do Kabat:
http://wkramost.blogspot.com/2016/11/camina-mazowieckie-i.html
czwartek, 3 listopada 2016
Camina Mazowieckie I
Camino na jeden weekend dla wszystkich.
Dzień pierwszy
Nadwiślańskie Camino proponuję rozpocząć od kościoła w Jabłonnej:

W drodze tej będzie nam towarzyszyła bł. Siostra Alicja Kotowska:

Do Wisły dochodzimy przez unikalny pałacowy Park Jabłonnowski:

W niektóre dni możemy tam spotkać niezwykłych spacerowiczów:

Po wejściu na wał i niedługim spacerze dochodzimy do drogowskazu:

Jego druga stona z symbolem muszelki sygnalizuje, że ta droga to Camino:

Po ponad godzinnym dalszym marszu znajdziemy się przy kościele Jakuba Apostoła w Tarchominie:

Dalsza droga wałem przechodzi w asfatową drogę, którą dochodzimy do nowej kładki nad Kanałem Żerańskim:

Polna, ale utwardzana droga doprowadzi nas do Mostu. Gdańskiego:

Teraz poruszamy się już nadwiślańskim bulwarem podziwiając:

Bardzo stary kościół Nawiedzenia NMP.

Katedra św. Jana i kościół Matki Bożej Łaskawej.

Przechodząc z do Metra bulwaru oglądamy symbol Warszawy - Syrenę.
Tuż przy niej zaczyna się opowieść o Powstaniu Warszawskim.

2-gi dzień na nadwiślańskim Camino.

Metro podwozi nas do Syreny i schodów prowadzących na bulwar.

Nadwiślańskim bulwarem dochodzimy do Portu Czerniakowskiego, a do samej wody prowadzi takie przejście:

Kamienną groblą przechodzimy przez nieckę portu:

Po dojściu do ulicy Czerniakowskiej warto przejść kilkadziesiąt metrów w prawo, aby spojrzeć na Zamek Ujazdowski:

Idąc Czerniakowską na południe dojdziemy do ulicy Bartyckiej, przy której znajduje się Park Akcji "Burza":

Przed nami dużo, dużo schodów:

A na samej górze Kopca wielki pomnik kotwicy Polski Walczącej:

Widok na południe jest imponujący - widać, że Wisła odeszła w lewo, a przed nami Jeziorko Czerniakowskie:

Wracając z Kopca trzymamy się lewej strony:

Aby uniknąć hałasu Wisłostrady skręcamy w ulicę Zwierzyniecką:

Przchodzą przez powórko dojdziemy do Czerniakowskiej, by się jej trzymać, aż do Wilanowa:

Po przejściu pod rozjazdem mamy zabytkowy kościół św. Bonifacego:

Z drugiej jego strony dobudowano taki sympatyczny kościółek pod wezwaniem Jana z Dukli:

Po godzinnym marszu osiągamy Pałac Wilanowski:

Do zabytków Wilanowa dołączyła nowoczesna Świątynia Opatrzności Bożej:

Po wejściu na Skarpę Wiślaną odnajdujemy na Kabatach Camino-tablicę:

http://wkramost.blogspot.com/2016/11/tablica-na-kabatach.html
Dzień pierwszy
Nadwiślańskie Camino proponuję rozpocząć od kościoła w Jabłonnej:
W drodze tej będzie nam towarzyszyła bł. Siostra Alicja Kotowska:
Do Wisły dochodzimy przez unikalny pałacowy Park Jabłonnowski:
W niektóre dni możemy tam spotkać niezwykłych spacerowiczów:
Po wejściu na wał i niedługim spacerze dochodzimy do drogowskazu:

Jego druga stona z symbolem muszelki sygnalizuje, że ta droga to Camino:

Po ponad godzinnym dalszym marszu znajdziemy się przy kościele Jakuba Apostoła w Tarchominie:
Dalsza droga wałem przechodzi w asfatową drogę, którą dochodzimy do nowej kładki nad Kanałem Żerańskim:
Polna, ale utwardzana droga doprowadzi nas do Mostu. Gdańskiego:
Teraz poruszamy się już nadwiślańskim bulwarem podziwiając:
Bardzo stary kościół Nawiedzenia NMP.
Katedra św. Jana i kościół Matki Bożej Łaskawej.
Przechodząc z do Metra bulwaru oglądamy symbol Warszawy - Syrenę.
Tuż przy niej zaczyna się opowieść o Powstaniu Warszawskim.
2-gi dzień na nadwiślańskim Camino.

Metro podwozi nas do Syreny i schodów prowadzących na bulwar.

Nadwiślańskim bulwarem dochodzimy do Portu Czerniakowskiego, a do samej wody prowadzi takie przejście:

Kamienną groblą przechodzimy przez nieckę portu:

Po dojściu do ulicy Czerniakowskiej warto przejść kilkadziesiąt metrów w prawo, aby spojrzeć na Zamek Ujazdowski:

Idąc Czerniakowską na południe dojdziemy do ulicy Bartyckiej, przy której znajduje się Park Akcji "Burza":

Przed nami dużo, dużo schodów:

A na samej górze Kopca wielki pomnik kotwicy Polski Walczącej:

Widok na południe jest imponujący - widać, że Wisła odeszła w lewo, a przed nami Jeziorko Czerniakowskie:

Wracając z Kopca trzymamy się lewej strony:

Aby uniknąć hałasu Wisłostrady skręcamy w ulicę Zwierzyniecką:

Przchodzą przez powórko dojdziemy do Czerniakowskiej, by się jej trzymać, aż do Wilanowa:

Po przejściu pod rozjazdem mamy zabytkowy kościół św. Bonifacego:

Z drugiej jego strony dobudowano taki sympatyczny kościółek pod wezwaniem Jana z Dukli:

Po godzinnym marszu osiągamy Pałac Wilanowski:
Do zabytków Wilanowa dołączyła nowoczesna Świątynia Opatrzności Bożej:
Po wejściu na Skarpę Wiślaną odnajdujemy na Kabatach Camino-tablicę:
http://wkramost.blogspot.com/2016/11/tablica-na-kabatach.html
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























