wtorek, 31 października 2017

Paradoksyzm Leca cd.

Czasem budzą się we mnie lęki człowieka pierwotnego, ale daremnie czekam na jego radości.

Ludożerca nie gardzi człowiekiem.

Miał grzeszne pobożne życzenia.

Koniom i zakochanym inaczej pachnie siano.

Strzeżcie się tych botaników, co twierdzą, że drzewo poznania rodzi korzenie zła.

Straszny jest knebel posmarowany miodem.

O, szczęśliwe czasy, gdy idzie się pod mur tylko dla siusiania.

Kontyngenty szczęścia już są, tylko blankietów jeszcze brak.

I wejście "homo" do jaskini było aktem postępu, i wyjście z niej.

By dojść do źródła, trzeba płynąć pod prąd.

Wartości ogólnoludzkie to te, których nie opłaca się przemycać z kraju do kraju.

Ludzie, zauważyłem, lubią takie myśli, które nie zmuszają do myślenia.

Wszystko zostało już napisane, na szczęście nie wszystko już pomyślane.

W niektórych źródłach natchnienia Muzy myją nogi.

Walkę o władzę prowadzi się z nią.

Czasem humorysta wpada w depresję, nie potrafi być śmieszniejszy od patosu innych.

Czasem ma człowiek uczucie, że pęta się po scenie nie będąc nawet statystą.

I koza mogłaby udawać diabła, ale brak jej człowieczeństwa.

W kokieterii młodych dziewcząt jest dużo sadyzmu - mówią starsi panowie.

Nadzieja jest matką głupich, co nie przeszkadza jej być uroczą kochanką odważnych.

Dopiero gdy wjechał na rydwanie, poznano, że to furman.

Wystarczy słowo - reszta jest gadaniem.

Słaba pamięć pokoleń utrwala legendy.

Marzenie niewolników: targ, gdzie można by sobie kupować panów.

Widziałem skutki, które co roku obradzały inną przyczyną.

Nikt nie jest tak głupi, żeby od czasu do czasu takiego nie udawać.

Dzień nie czeka na koguta.

Śmierć nie jest pojęciem martwym.

Spadochron noś i chodząc pieszo.

Adam był pierwszym człowiekiem, który się ujawnił.

Jeśli się oniedźwiedzi Wielka Niedźwiedzica, chciałbym sobie oswoić małą gwiazdeczkę przewodnią.

Śnił mi się Freud. Co to znaczy?

Już mało czasu. Wciąż grozi nam wieczność.

Prawdziwy twórca jest dla siebie przygodą.

Interesuje mnie człowiek, czyli wszystko.

Nie starajmy się siebie nawzajem zrozumieć, by się nie znienawdzić.

Żeby zwyciężył racjonalizm, trzeba zwiększyć racje.

Każda myśl istnieje w wymiarach od geniusza do matoła.

Śmierć jest samotna, a gdy sobie kogoś znajdzie, zaraz jej umiera.

Świat chyba powstał ze strachu przed pustką.

Żaden Bóg nie przeżył straty swoich wiernych.

Czy będzie jeden wszechświatopogląd?

Myśl pędzi jak psiak do przodu, ale po drodze, jak psiak, to pogryzie sobie jakąś starą ogryzioną kość, to ugania się za piórkiem, to poniucha obsikany fiołek.

Uważaj, gdy kogo prześcigniesz, byś nie musiał przed nim uciekać.

Najbardziej uroczym elementem bajek jest dziś prymitywizm ich cudów wobec osiągnięć współczesnej nauki.

niedziela, 29 października 2017

Paradoksyzm Leca


Każde słowo jest myślą; nie sposób tego powiedzieć o każdym zdaniu.

Daj wyraz słowu!

Słowo honoru jest nieodmienne.

Miał grzeszne pobożne życzenia.

Gdy nie znajdujesz słów oburzenia, nie zastępuj ich komplementami.

Słowa niewypowiedziane tworzą twoje wewnętrzne zdanie.

Najstraszniejsze jest, kiedy jest się samotnym we własnym wnętrzu.

Gdy człowiekowi brak słów, dostarcza mu ich natychmiast państwo.

Ludzie mylą ustawodawstwa z prawodawstwem.

Pisze o niczym, nie wyłączając siebie.

Prawdziwy wróg ludzi nie omija ich.

Gdy pomyślę, że wszystko jest złudą, jakże mi żal boksera, który w tej chwili dostał w zęby.

Arcydzieło nie liże ręki swego stwórcy.

Okruchy myśli - poezja.

Nie lubię ludu, którego nie można podzielić na ludzi. 

Bogactwu myśli rzadko grozi nacjonalizacja.

Żadna sól ziemi nie ma słodkiego życia.

Postarzała się moja nienawiść - jest pogardą.

Trzeba rękami i nogami bić się o niezależność głowy.

Serce moje, nie zwracaj na mnie uwagi, kochaj dalej, choćbym umarł.

piątek, 27 października 2017

Camino Poznań-Leszno

Zaczynamy w Poznaniu, przy pomniku pogromców Enigmy:


Graniastosłup trójkątny pokryty jest cyframi pewnego szyfru, Podobnego szyfru cyfrowego uczył przyszłych pogromców Enigmy profesor Mazurkiewicz i porucznik Kowalewski na zorganizowanym przez Uniwersytet Poznański kursie kryptologii:
http://wkramost.blogspot.com/2016/08/historyczne-zamanie-szyfru-rewolucji.html

Szyfrowanie dla przedszkolaków

Każdy przedszkolak zna graficzno-literową postać swojego imienia (nie znając wszystkich literek alfabetu). Od tego należy startować:
http://wkramost.blogspot.com/2015/01/lego-szyfr-imienia.html

Lego-szyfry imion

Najwygodniej jest oglądać poniższe obrazki w POWIĘKSZENIACH, które uzyskamy klikając na pierwszy obrazek.












Poprzednie posty:


Camino Wielkopolskie (Poznań-Leszno)
Poznań
W Poznaniu mój pradziadek, Józef Preibisz zamieszkał wraz z synami w latach w roku 1886. Prowadził tam praktykę lekarską jako specjalista od chorób ucha i gardła (laryngolog). Miał też wykłady dla studentów. W Poznaniu dokończył żywota w roku 1902. A urodził się w 1835 roku w Gembicach, które ojciec jego Andrzej Preibisz dzierżawił. Najdłużej mieszkał i praktykował w Pleszewie.
Rogalin (do opracowania)
Śrem (do opracowania)
Lubiń (do opracowania)
Gostyń
 Siedem lat dzieliło daty urodzin dwóch braci Preibiszów: Antoni przyszedł na świat w roku 1790, Andrzej - w 1797. W tym samym odstępie czasowym ujrzeli światło dzienne dwaj ich synowie: Bernard w 1828 roku, Józef  w 1835 - kolejni wśród bardzo licznego rodzeństwa z obu rodzin. Bernard wstąpił do Zakonu Filipinów w Gostyniu, gdzie był potem proboszczem w latach 1857-1875 (w roku 1875 Prusacy wypędzili stamtąd zgromadzenie i dopiero po kilku latach starań udało się wznowić jego działalność w Tarnowie).
 Józef Preibisz, mój pradziadek, poszedł inną drogą. Skończył medycynę i przez blisko pół wieku leczył ludzi - ponad trzydzieści lat w Pleszewie i okolicach, a później w Dreźnie i Poznaniu. Z czasem stał się znanym specjalistą od chorób ucha i gardła (dziś: laryngologiem).
Udział pradziadka w Powstaniu Styczniowym był krótkotrwały, bo Wielkopolanie wspomogli braci z zaboru rosyjskiego jedynie kilkutygodniowym rajdem oddziału generała Taczanowskiego, aż do klęski w potyczce pod Pyzdrami. Poniżej zdjęcie Józefa z czasów bliższych wypadkom powstańczym:

Freskowa historia Polski Bernarda Preibisza

Brat stryjeczny naszego pradziadka na 900-lecie chrztu Polski namalował 14 fresków w gostyńskim kościele (obecnie bazylice). Jest to poczet polskich świętych i błogosławionych z tamtych czasów, ale kto wie, czy nie stanowi ważniejszej części polskiej wyobraźni historycznej niż tzw. Kroniki Królewskie, pisane na zamówienie przez dobrze opłacanych kronikarzy.

Freski w Gostyniu

 Freski malowane sto pięćdziesiąt lat temu przez księdza Bernarda Preibisza potrzebują renowacji - po takim czasie kolory bledną. Wypełniają one całą nawę główną - 7 po jej lewej stronie i siedem po prawej. Chronologicznie, te z lewej przeplatając się z tymi z prawej, przedstawiają poczet 14 świętych polskich - od św. Wojciecha, do św. Andrzeja Boboli.





Dubia

 W roku 1869 ksiądz Bernard Preibisz został wybrany przez współbraci przełożonym w Gostyniu ( miał wtedy 39 lat). Jak pisze ksiądz Adam Anioł w pracy magisterskiej z roku 1982, przedłożonej w tarnowskim Instytucie Teologicznym:
"Pierwszym przejawem troski o dobro życia wewnętrznego wspólnoty świętogórskiej była chęć zaprowadzenia niektórych zanikłych zwyczajów przepisanych przez Instytut. (Instytut to wzorcowe włoskie zgromadzenia oratorianów, które ksiądz Bernard poznał w czasie swoich "malarskich" eskapad po Europie - moja uwaga P.P.)  Do tych przepisów należały:
a) wprowadzenie dubiów w czasie obiadu. Przebieg był następujący. Posiłek zaczynał się lekturą, po czym jeden z księży proponował dwie wątpliwości: jedna z Pisma św., druga z teologii moralnej, o których księża po kolei wyrażali swoje zdanie. Na koniec, ten z księży, który przedstawił wątpliwości podawał prawidłowe rozwiązanie. [...]"

Wyraz "dubito" (wątpię) znalazł się w tzw. "rozszerzonym cogito":

The proposition is sometimes given as "dubito, ergo cogito, ergo sum". This fuller form was penned by the eloquent French literary critic, Antoine Leonard Thomas, in an award-winning 1765 essay in praise of Descartes, where it appeared as "Puisque je doute, je pense; puisque je pense, j'existe." In English, this is "Since I doubt, I think; since I think I exist"; with rearrangement and compaction, "I doubt, therefore I think, therefore I am", or in Latin, "dubito, ergo cogito, ergo sum". A further expansion, "dubito, ergo cogito, ergo sum—res cogitans" ("…—a thinking thing") extends the cogito with Descartes' statement in the subsequent Meditation, "Ego sum res cogitans, id est dubitans, affirmans, negans, pauca intelligens, multa ignorans, volens, nolens, imaginans etiam et sentiens …", or, in English, "I am a thinking (conscious) thing, that is, a being who doubts, affirms, denies, knows a few objects, and is ignorant of many …". This has been referred to as "the expanded cogito".
Ciekawe, że w polskiej Wikipedii mówi się o anonimowym pochodzenie wyrażenia "Dubito ergo cogito, cogito ergo sum" (łac. "wątpię, więc myślę, myślę, więc jestem"):
"Oryginalne zdanie Kartezjusza czasami jest błędnie cytowane jako Dubito ergo cogito, cogito ergo sum (łac. "wątpię, więc myślę, myślę, więc jestem"). Rozszerzenie "Dubito, ergo..." nigdy nie było użyte przez samego Kartezjusza. Zostało anonimowo dodane w 1765 roku przez kogoś, kto się podpisał "Thomas" i zostało wydane przez Victora Cousina"
Myślę - to brzmi dumnie, i pewnie jest atrybutem tylko ludzi wykształconych ("wykształciuchów"). Wątpienie jest doświadczeniem dostępnym każdemu - poddajemy w wątpliwość wszystko, czego nie rozbierzemy do elementarnych cegiełek, których sens jest dla nas oczywisty. Taka jest istota Metody Kartezjusza, pierwotnie zastosowanej w geometrii, co skończyło się powstaniem Geometrii Analitycznej, do dziś rządzącej cyfrowymi ekranami komputerów, telewizorów, itd. itp.   

Alicja i Hobbit

 Otwieram książkę "Cosmogenesis" z roku 1990, popularyzującą współczesną astrofizykę i oczywiście znajduję rozdział z Alicją: "Alice in Quantumland". Piszę "oczywiście", bo w drugiej połowie XX wieku zamieszczenie przynajmniej cytatu z "Alicji w Krainie Czarów" stało się obowiązkowym w tego rodzaju książkach. Lewis Carroll bawi się w swoich książkach językiem na poziomie paradoksów logicznych, które napotyka każdy człowiek w procesie kształcenia. Tolkien stawia sobie cel inny - psycholingwistyczny, dla którego tworzy wyimaginowany świat Hobbitów z własnym językiem i dobrze opisaną przestrzenią niby-geograficzną. Chodzi mu o projekcję naszych stanów psychicznych w kontrolowanym, bo wymyślonym przez niego, otoczeniu. Jako wychowanek Oratorium w Birmingham, Tolkien znał metodę introspekcji Newmana (obecnie błogosławionego kardynała Newmana) i jego twórczość literacka mogła z niej czerpać inspirację, stając się przekładem języka inteligencji emocjonalnej na język powieści popularnych. Czy sytuacje z Hobbita (raczej filmowego niż książkowego) będą podobnie często jak cytaty z Alicji przywoływane w książkach o rozwoju umysłu, najbardziej dziś potrzebnym obszarze popularyzacji nauki? Bo może w tym wszystkim nie chodzi o łaskę wiary, ale o zdolność do wierzenia? A przecież każdą zdolność umysłu jesteśmy w stanie pobudzać i rozwijać...

 

Gandalf i Król Goblinów

Uderzające jest podobieństwo Króla Goblinów:
do Bismarcka:
Bundesarchiv Bild 146-2005-0057, Otto von Bismarck.jpg
piszącego w liście do siostry: "Każdy sukces polskiego ruchu narodowego jest klęską dla Prus; (...) jeśli pragniemy istnieć, nie pozostaje nam nic innego jak ich wytępić."
Tylko moc Gandalfa mogła ochronić Krasnoludy i Bagginsa przed zapanowaniem Zła, tak jak Polaków chroniła nieugiętość Cegielskiego, Cieszkowskiego i innych (wśród nich księdza Bernarda Preibisza) walczących z Bismarckiem.

 

Ksiądz Bernard zdążył...

 Katastrofą na miarę zburzenia Świątyni Jerozolimskiej były dla dla Filipinów z Gostynia ustawy Bismarcka pozbawiające zgromadzenie właściwie wszystkiego. Dlatego, tak jak w roku 1918 mówiono o Zmartwychwstaniu Ojczyzny, tak należałoby również określać rozpoczętą w 1877 rezurekcję Filipinów w Tarnowie, przedstawioną w sprawozdaniu "Czasu" z okazji jubileuszu pięćdziesięciolecia kapłaństwa księdza Bernarda Preibisza przypadającego na rok 1902:
"Jubileusz zasłużonego kapłana.
 W Tarnowie, w Galicji obchodzono 16 bm. uroczyście jubileusz 50-letniego kapłaństwa ks. Bernarda Preibisza, proboszcza zgromadzenia OO. Filipinów w Tarnowie. Jubilat urodził się w Kobylinie w W. Ks. Poznańskim w roku 1828; studia teologiczne i malarskie odbywał we Francji, Anglii, Monachium, Florencji i Rzymie, ukończywszy je wstąpił do zgromadzenia OO. Filipinów w Gostyniu w Poznańskiem. Jako proboszcz zgromadzenia stał dzielnie na stanowisku podczas walki o kulturę, podjętej przez Bismarcka, a gdy zagroziły ustawy wyjątkowe antykościelne, ratując część dobytku zgromadzenia, przeniósł się do Galicji i w Tarnowie otworzył nową siedzibę OO. Filipinów. Za staraniem jego zbudowano kościół i budynek dla zgromadzenia, a OO. Filipini pod jego wodzą zaczęli nieść pociechę duchową i fizyczną mieszkańcom Tarnowa. Cicha i skromna działalność proboszcza zyskała mu cześć i uznanie nie tylko w diecezji, ale także ogółu wiernych i obywatelstwa. Toteż wiadomość o jubileuszu przyjęto z uradowaniem.
 Jak piszą do “Czasu”, jubileusz rozpoczął się uroczystym nabożeństwem w kościele OO. Filipinów w obecności biskupa Wałęgi, ks.ks. infułatów Kolora, Walczyńskiego i licznego grona duchowieństwa. Ks. biskup Wałęga przemówił serdecznymi słowy do jubilata, podnosząc jego cnoty i zalety. Po nabożeństwie poszczególne deputacje i prywatni z całymi rodzinami składali życzenia i wyrazy hołdu i wdzięczności. W południe odbyła się skromna uczta w zgromadzeniu OO. Filipinów przy bardzo licznym współudziale duchowieństwa i świeckich. W poważnym nastroju wygłoszono kilka pięknych toastów, rozpoczętych przez ks. Biskupa Wałęgę. Odczytano liczne telegramy: z błogosławieństwem Ojca św., dalej z życzeniami i hołdem od ks. Eust. Sanguszków z Davos, ks. Teresy Sapieżyny, ks. kanonika Dziedzińskiego z Gniezna i wielu innych."
 Zważywszy, że praktycznie rzecz biorąc, jubileusz dotyczy głównie tarnowskiej działalności księdza Bernarda, którą rozpoczął jako mężczyzna już pięćdziesięcioletni, musimy przyznać, że zdążył sporo zdziałać w tym ćwierćwieczu po zmartwychwstaniu zgromadzenia.

Ksiądz Bernard Preibisz

Miłośnik Tatr (pierwszy z lewej w najwyższym rzędzie):
i malarz:

W Tarnowie i w Wejherowie

Dzisiaj (Wielki Piątek) jestem myślami w Tarnowie i w Wejherowie (-na wejherowskiej drodze krzyżowej).
Dużych wymiarów obraz Męki Pańskiej, do umieszczenia na głównym ołtarzu, namalował ksiądz Bernard Preibisz, zapewne w latach osiemdziesiątych XIX wieku:
Ile czasu go malował? Czy wzorował się na jakimś znanym obrazie? Dla mnie ważne jest jedno - jego intencja umacniania wiary chrześcijańskiej.

Rydzyna

Rewelacja! Rydzyna została w roku 2017 wpisana na listę Pomników Historii.
Rydzyna znajduje się w odległości zaledwie 40 kilometrów od Gostynia (kliknij mapkę):


Pamiętam stale przez nas przeglądane, a umiejscowione na półce z książkami w pokoju naszego Taty, naukowe opracowanie "Zamek i klucz rydzyński" napisane przed wojną przez jego stryja, Leona Preibisza:
Wujek Felicjan, syn Leona, nieraz mi opowiadał o słynnym gimnazjum i liceum rydzyńskim - chyba jedynej w Polsce szkole wzorowanej na angielskich "public school" (zdał tam egzamin maturalny w 1938 roku):
Leon Preibisz był ostatnim administratorem Rydzyny, wszechstronnie do tej funkcji przygotowanym - skończył we Wrocławiu studia rolnicze, prawnicze i z historii sztuki. Obronił doktorat (napisany po niemiecku) o twórczości malarza holenderskiego, van Heemskercka.
Po wojnie zdążył jeszcze przedstawić kilkusetletnią historię kościoła w Rydzynie. (https://drive.google.com/file/d/0B05HBY4ASCsJNFBrRlhRVjRFVDNVYkdQcWJDVUxrTThZYl8w/view?usp=sharing)
W Lesznie czekają nas pamiątki po Komeniuszu:
http://wkramost.blogspot.com/2017/03/szkoa-komeniusza.html

wtorek, 24 października 2017

Podpowiadamy SuperInteligencji

Abyśmy byli dobrze rozumiani, wyszukujmy najcelniejsze językowe przykłady:
http://wkramost.blogspot.com/2012/01/mistrzowie-sowa.html
Niektóre polski rozwiązania w komunikacji językowej są dość swoiste:
np. dom-domek-domeczek i warto je propagować, wbrew dominacji języka angielskiego:
http://wkramost.blogspot.com/2017/08/o-przyszej-konstytucji-uwag-kilka.html

http://wkramost.blogspot.com/2017/03/rydzyna.html

http://wkramost.blogspot.com/2017/10/horyzont-34-w-lesznie-i-rydzynie.html


niedziela, 22 października 2017

Horyzont 34 w Lesznie i Rydzynie

Nasze pokolenie w roku 2034 będzie wiekowo w okolicach osiemdziesiątki. Wyjątkowy zbieg okoliczności spowodował, że nasi starsi bracia, od których przejmowaliśmy owe cudownie poetyckie rozumienie świata - Cohen i Grochowiak, urodzili się w tym samym, 1934 roku. Grochowiak urodził się w styczniu w Lesznie i o tym opowiada post z roku 2014 (chyba też propozycja na kosmologiczną tematykę obchodów setnych urodzin Poety w roku 2034):
http://wkramost.blogspot.com/2017/10/o-radosci-wspouczestnictwa.html

Dziesięć kilometrów od Leszna znajduje się Rydzyna (byłaby zapewne przedmieściem Leszna, gdyby pozostało stolicą województwa w dawnym podziale administracyjnym). I tam właśnie można obchodzić wrześniowe, setne urodziny Cohena.
Czyż sala balowa królewskiego Zamku Rydzyńskiego:
Znalezione obrazy dla zapytania Rydzyna sala królewska zdjęcia
nie mogłaby być miejscem inscenizacji walca wykonywanego w strojach z epoki austriackiego Cesarstwa:

https://www.youtube.com/watch?v=Vz1-mTcm3hY

http://wkramost.blogspot.com/2017/03/rydzyna.html

a kościół rydzyński:
https://drive.google.com/file/d/0B05HBY4ASCsJNFBrRlhRVjRFVDNVYkdQcWJDVUxrTThZYl8w/view?usp=sharing


Ktoś mógłby powiedzieć: - A nie lepiej te setne urodziny obchodzić na jakimś kampusie akademickim? Odpowiadam: w całej Polsce nie ma żadnego kampusu porównywalnego z tymi na zachodzie Europy. A poza tym, to właśnie w Lesznie wystartowała światowa przebudowa pedagogiki szkół średnich. Jan Amos Komeński jest znany całemu światu. Początkiem jego międzynarodowej sławy było wydanie w Lesznie, w roku 1631 podręcznika Janua linguarum reserata. Szybko pojawiły się jego innojęzyczne wersje:
polsko-niemiecka (1633):
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/applet?mimetype=image%2Fx.djvu&sec=false&handler=djvu_html5&content_url=%2FContent%2F394615%2Fdirectory.djvu&p=41
angielska (1633)
http://dlibra.bibliotekaelblaska.pl/dlibra/docmetadata?id=44296&from=publication

Podręcznik nie jest książką do przeczytania, ale podstawą do minimum jednorocznego przerabiania z uczniami. Dlatego istotną zmianę - początek nowej pedagogiki - na europejską skalę należy datować na rok 1634.
Tak więc rok 2034 byłby też rokiem rocznicowym (400-lecie) w kulturowych dokonaniach Europy. Co istotne, dobrze zbudowane zdania - dydaktycznym odkryciem Komeńskiego było, że to je trzeba uczniom podsuwać, a nie wyrazy i reguły gramatyczne - wracają, jako cegiełki budujące SuperInteligencję:
http://wkramost.blogspot.com/2017/08/o-przyszej-konstytucji-uwag-kilka.html

Jan Amos Komeński między rokiem 1628 a 1656 (z przerwami na trzy zagraniczne wyjazdy - w tamtych czasach wielomiesięczne) mieszkał w Lesznie, gdzie prowadził słynne Gimnazjum.
Stanisław Grochowiak, jako siedemnastolatek zdał maturę w leszczyńskim Gimnazjum.


Przed wygaszeniem świateł rozjaśnijmy je z całą mocą!

sobota, 21 października 2017

O radości współuczestnictwa

O radości współuczestnictwa
W tej samej łyżce czasu.

Wiersz  Grochowiaka "Gest" jest kosmologiczną wizją spotkania z osobnikiem z UFO. Bardzo ważny jest dla mnie ten jego fragment:
.....
Modlitwa bowiem
Była jedyną mową,
Jaką mogliśmy do siebie zagadać
O radości współuczestnictwa
W tej samej łyżce czasu.

I o śmierci,
Która nam strawę od ust odejmie.
.....
Była nam dana owa "radość współuczestnictwa w tej samej łyżce czasu" z Poetą:

http://wkramost.blogspot.com/2014/01/bya-kultura-i-poezja.html

piątek, 20 października 2017

Akcja na cmentarzu w Wejherowie

Grobybohaterowwiki

Muzeum Piaśnickie w Wejherowie w ramach ogólnopolskiej akcji zachęca do zaopiekowania się zapomnianymi mogiłami, w tym grobami osób istotnych dla lokalnej czy polskiej historii. Akcję zainaugurowano w piątek uprzątnięciem zabytkowego cmentarza w Wejherowie.

Akcja przebiega pod hasłem "Nie pozwól pamięci zarastać trawą... Sprzątnij grób obok". W piątek kilkaset osób: pracowników Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie, uczniów miejscowych szkół, przedstawicieli lokalnych władz i firm, a także wojska, porządkowało groby na zabytkowym, nieczynnym już cmentarzu przy ul. 3 Maja w Wejherowie.

Jak wyjaśnił w rozmowie z PAP Janosz Józefczyk specjalista ds. komunikacji i promocji Muzeum Piaśnickiego, na tym niewielkim cmentarzu, wśród wielu osób związanych z Wejherowem, pochowano m.in. Franciszka Panka - budowniczego willi, w której powstaje Muzeum Piaśnickie. - Pochowano tu też szczątki osób zamordowanych w Piaśnicy, bo część ofiar udało się zidentyfikować i ich szczątki przeniesiono z lasów na ten właśnie cmentarz - wyjaśnił Józefczyk.

Dodał, że muzealnicy mają nadzieję, że za ich przykładem podobne do piątkowej akcje przeprowadzą też do 31 października np. szkoły, równe instytucje czy firmy, a także osoby prywatne. - Apelujemy o to, by przy okazji wizyty na cmentarzu rozejrzeć się wokół i zaopiekować się zapomnianą mogiłą. Uprzątnąć ją, postawić świeczkę. A gdyby ktoś chciał sobie dodatkowo zadać taki trud, by odnaleźć grób osoby zasłużonej w jakiś sposób dla lokalnej społeczności albo dla Polski, byłaby to dodatkowa wartość akcji - powiedział PAP Józefczyk.

W ramach symbolicznego podziękowania za włączenie się do akcji Muzeum Piaśnickie oferuje egzemplarz wydanej niedawno własnym sumptem unikatowej publikacji pt.: "Las Piaśnicki. Fabularyzowany komiks historyczny" autorstwa Tomasza Meringa. Komiks powstał pod nadzorem pracowników naukowych muzeum i - jak wyjaśniają muzealnicy - "obrazuje mechanizm zbrodni popełnionych na polskich warstwach przywódczych w Piaśnicy jesienią 1939 roku".

Aby otrzymać publikację wystarczy wysłać na adres muzeum@muzeumpiasnickie.pl fotografie wykonane podczas przeprowadzonej akcji sprzątania miejsc pamięci narodowej i nekropolii wraz z danymi uczestników i krótką informacją o konkretnym miejscu pamięci. - Najlepsze zdjęcia zostaną opublikowane na stronie internetowej Muzeum Piaśnickiego i facebookowej stronie instytucji - zaznaczają muzealnicy.

Muzeum Piaśnickie działa jako oddział Muzeum Stutthof, a swoją docelową siedzibę będzie miało w położonej w Wejherowie "Villi Musica", historycznie związanej z tragicznymi wydarzeniami piaśnickimi. Dom zbudował w latach 20. ubiegłego wieku Franciszek Panek, zmarły kilka lat przed II wojną światową lekarz i lokalny działacz. W Piaśnicy zamordowane zostały dwie jego córki - nauczycielki. W 1939 r. willę zajęli Niemcy. Urządzili tu siedzibę Gestapo: to stąd m.in. zarządzano organizacją mordów w Piaśnicy, a w piwnicach domu magazynowano odzież i inne przedmioty zrabowane ofiarom.

Otwarcie placówki planowane jest na 2019 r. "Villa Musica" musi przejść m.in. remont i adaptację pomieszczeń na potrzeby muzeum.

Niemcy rozpoczęli masowe egzekucje w lesie w Piaśnicy w połowie października 1939 r. Hitlerowcy zamordowali tam głównie przedstawicieli polskiej inteligencji: nauczycieli, wojskowych, urzędników, duchownych, działaczy społecznych i politycznych z Pomorza Gdańskiego, ale także cudzoziemców, w tym pacjentów niemieckich szpitali psychiatrycznych przywożonych pociągami z III Rzeszy.

Dla zatarcia śladów zbrodni hitlerowcy sprowadzili więźniów z obozu koncentracyjnego Stutthof, którzy latem i jesienią 1944 r. musieli wydobywać ze zbiorowych grobów zwłoki ofiar i je palić. Trwało to kilka tygodni. Po wykonaniu pracy więźniów rozstrzelano, a ich ciała spalono i pochowano w lesie.

Wielu sprawców mordów w piaśnickich lasach zostało po II wojnie światowej osądzonych. W poszukiwaniu pozostałych winnych w kwietniu 1967 r. Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Gdańsku wszczęła śledztwo. Po zgromadzeniu szeregu dowodów i wyjaśnieniu części istotnych okoliczności zbrodni, zostało ono zawieszone w 1975 r. We wrześniu 2011 r. postępowanie zdecydował się podjąć na nowo gdański IPN, którego prokuratorzy próbują ustalić nieznane dotąd okoliczności mordów, a także jak najpełniejszą liczbę i imienną listę ofiar.

Wielka polityka cmokania

...czyli, jak Junker rozminął się z Kurzem:
https://www.youtube.com/watch?v=4LH_4baLtTI

wtorek, 17 października 2017

Turcja - Polska

Warto spojrzeć na mapę:
Znalezione obrazy dla zapytania europa mapa polityczna
żeby uświadomić sobie, że niedzielna wygrana Kurza w Austrii oznacza zamknięcie wielu aktywnych szlaków przerzutu ludzi z południa na północ naszej półkuli. Rozmowy z Turcją są elementem naszej niezależnej polityki zagranicznej. Dla Austrii pogardzane w "prawomyślnej" Europie V4 stanie się kluczowym elementem nowej polityki zagranicznej. Może powstać pokusa otworzenia nowego szlaku - przez Ukrainę, ale bardzo wątpię, żeby władze tego państwa na to przystały.

środa, 11 października 2017

wtorek, 10 października 2017

Baskowie i Katalończycy

O Polsce mówiło się, że ma fatalne położenie geograficzne - żyliśmy w ciągłym przeciągu otwartych drzwi z Zachodu na Wschód (a potem odwrotnie). Te same uwarunkowania - czysto geograficzne - sprawiły, że dwie drogi z Francji do Hiszpanii biegły na nadmorskich krańcach Pirenejów, o czym boleśnie przekonał się Napoleon. Rozwój kultury i tożsamość regionalna Basków i Katalończyków miały swoje oparcie we Francji. Każdy inny rejon Hiszpanii był całkowicie wolny od idei rewolucji, czy podobnych trendów płynących z Zachodu (Pireneje maję szczyty wysokie na 2000-3000 metrów!).
Znalezione obrazy dla zapytania hiszpania mapa

Znalezione obrazy dla zapytania hiszpania mapa

Znalezione obrazy dla zapytania hiszpania mapa
Zarówno rejon Bilbao, jak Barcelony były w hiszpańskiej wojnie domowej (1936-38) bastionami legalnego Frontu Ludowego i utworzonego na jego bazie rządu. Po wygranej faszystowskiego dyktatora, generała Franco zostały przykładnie ukarane. Ale w momencie przywrócenia rządów demokratycznych (1975 rok) autentycznym zagrożeniem terrorystycznym, porównywalnym tylko z irlandzką IRA, była baskijska ETA. I to pod kątem baskijskiego separatyzmu uchwalono hiszpańską konstytucję, która teraz stała się maczugą do kruszenia niepodległościowych dążeń Katalończyków!
czytaj:
https://pl.wikipedia.org/wiki/ETA

Znalezione obrazy dla zapytania hiszpania mapa

poniedziałek, 9 października 2017

Z archiwum polskiego radia

Genialna Joanna Kołczakowska i bardzo dobry Robert Górski:
cz 1.
https://www.youtube.com/watch?v=ec6mUZQKzuQ
cz 2.
https://www.youtube.com/watch?v=T7opW4tYK2c
cz 3.
https://www.youtube.com/watch?v=YEd6ltMlHaY
cz 4.
https://www.youtube.com/watch?v=qyuPvQd2IlY
cz 5.
https://www.youtube.com/watch?v=zqMyN-OduCE
cz 6.
https://www.youtube.com/watch?v=n3Q8XT_uEXQ

A polscy poborowi?

Rosyjski pobór do wojska z terenów należących do Polski przed 17 września 1939 - a więc pobór faktycznie obywateli polskich w latach 1940/41, objął ok. 200 tys. młodych mężczyzn. Stali się z przymusu żołnierzami Armii Czerwonej i wszelka dobra pamięć o ich losie została zatarta. To przecież niedorzeczne!!! To nie oni wracali ze wschodu z polskimi armiami, bo pomarli z głodu w nieludzkich "obozach jenieckich" założonych przez Niemców dla jeńców radzieckich.
O całej hekatombie pisał Snyder:
"Miejscami zabijania, które najlepiej pasują do tego opisu były niemieckie obozy dla jeńców sowieckich. [.. .]  …służyły one koncentracji ludzi w celu ich zabicia. Stłoczeni dziesiątkami tysięcy oraz pozbawieni żywności i opieki medycznej jeńcy umierali szybko i masowo: zginęło tak około trzech milionów ludzi, większość w ciągu kilku miesięcy.

Jest na Świętym Krzyżu miejsce upamiętnienia ofiar niemieckiego bestialstwa:
http://www.kielce.uw.gov.pl/pl/biuro-prasowe/aktualnosci/993,Hold-szczatkom-6-tysiecy-radzieckich-jencow-oddali-wspolnie-dyplomaci-z-Rosji-Uk.html

http://www.ekumenizm.pl/ekumenizm/w-polsce/modlitwa-przy-mogilach-jencow-radzieckich/


niedziela, 8 października 2017

SuperPolacy

- do tańca i do różańca!
Dzisiejszy mecz:
Mecz Polska - Czarnogóra

Mecz Polska - Czarnogóra

i wczorajszy różaniec:






autor: PAP/Dominik Kulaszewicz

Zgodnie z tytułem blogu oczkuję na SuprInteligencję:
https://docs.google.com/document/d/14Ct41u93dO-zPuzdYrrD47aiyb-GPyusqc3kN51c-tw/edit?usp=sharing
która unieważni bzdurne rojenia oświeceniowców o nadzwyczajności "ludzkiego rozumu", ale na bieżąco jestem emocjonalnie związany z każdym przejawem sukcesu ducha i ciała polskiego.

Historycy??

Anne Applebaum napisała bardzo dobrą książkę o rosyjskim Gułagu, spełniającą wszelkie kryteria obiektywności historycznej. Podobnie Timothy Snyder zachwycił mnie rzeczowością w przedstawieniu trudnej historii "Skrwawionych ziem". Ale dlaczego nagle ci, nieźli historycy stają się politykami? Zaczynają innych stawiać do kąta, bo wiedzą lepiej (w swoim mniemaniu), dokąd zmierza świat? Historia tylko do pewnego stopnia jest nauczycielką życia, a ciągłe wypominanie "nieodrobionych lekcji" jest zwykłym politykierstwem.
Przeczytajcie:
http://krytykapolityczna.pl/swiat/snyder-shore-francuzi-i-niemcy-wymysla-sposob-na-nowa-koalicje-bez-polski/

poniedziałek, 2 października 2017

Rodło

Owocem pogłębionej kontemplacji przyrodniczo-narodowej był znak Rodła, powstały w opozycji do czysto narodowej (a raczej praplemiennej) niemieckiej swastyki (wymyślonej w złowrogich kolorach czerni i czerwieni przez malarza-nieudacznika Hitlera):

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rod%C5%82o_(symbol)



Chodząc nadwiślańskim szlakiem
https://docs.google.com/document/d/1ylcoO77Z_iMM63kNqOXvIAtBURnX3SKGTq2_RYUOWUQ/edit
odtwarzam sobie w pamięci słowa i wiersze o Wiśle - Tuwima (a Wisła płynie),
Broniewskiego (Od źródeł Wisły aż po ujście,od źródeł życia aż do śmierci,
aż do utraty tchu jam niósł cię na czułych skrzydłach moich wierszy.) Gajcego i Baczyńskiego. Kto nie czuje Wisły - nic nie wie o Polsce!