poniedziałek, 31 października 2016

Werner Herzog - Lo, i stało się

Są rzeczy ważne i są jeszcze ważniejsze. Do najważniejszych należy szybkie (zbyt szybkie?) narastanie sztucznej inteligencji:
http://wkramost.blogspot.com/2016/03/boska-czy-nie-boska-superinteligencja.html
Najwybitniejszy niemiecki reżyser, Werner Herzog,  swoim filmem „Lo, i stało się” wprawił w zakłopotanie wielu zwolenników postępu, dla których niemożliwym do pomyślenia było, żeby rwąca rzeka rozwoju kończyła się wodospadem. Ważne jest, że takie watpliwości zdobyły już prawo obywatelstwa w szeroko rozumianej kulturze, o czym pisze, wielokrotnie na tym blogu cytowany, Krzysztof Kłopotowski:

Staczanie się po równi pochyłej „Gazety Wyborczej” potwierdzone ostatnio zwolnieniem 135 pracowników grzeje wiele serc po prawej stronie klatki. Podobno upada dlatego, że kłamie. Ale ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Spadek sprzedaży dotyczy wszystkich gazet. Czytelnicy przechodzą do Internetu, gdzie sami komponują codzienną dawkę info-strawy. Tyle wiemy. Lecz nie wiemy, że oglądamy ledwie początek zagłady, i to nie prasy a cywilizacji. To tylko kamyczek w ogromnej lawinie, która każdego z nas pochłonie.

Upadek prasy papierowej jest małą stratą w porównaniu z resztą przemian, jakie nam Internet przyniesie. Tygodnik „Polityka” dołączył do ostatniego numeru dokument na ten temat wybitnego reżysera Wernera Herzoga „Lo, i stało się”. Może dzięki temu film ujrzy więcej widzów, niż poszło do kina. Jest to pozycja obowiązkowa w niezbędniku każdego inteligenta. Herzog maluje grozę Internetu. Pisałem o tym wcześniej, kto ciekawy, niech zajrzy.

Uzależnienie od kontaktu z siecią powinno dać nam do myślenia. Czemu tak trudno oderwać się od ekranu komputera? Podobno pobudza ten sam obszar mózgu, co seks i narkotyki. Na mocy niezdrowej miłości do kompa przekształcamy się w komórki sieci nerwowej oplatającej glob. Internauta okazuje się jedną z miliardów komórek sztucznej inteligencji. Mózg ludzki posiada ich 10 miliardów. Na ziemi mieszka siedem miliardów ludzi i liczba stale rośnie. Co się stanie, gdy każdy z nas podłączy się do sieci oraz liczba ludzi zrówna się z liczbą komórek mózgu?

Zapewne coś stanie się wcześniej. Jeden z twórców Internetu mówi Herzogowi, że w ten sposób powstanie sztuczna inteligencja. Zresztą może już powstała, ale nie chciała nas o tym powiadomić. Czy aby będzie dla nas łaskawa?

Sztuczna inteligencja powstaje również poza Internetem, w laboratoriach chciwych korporacji. Przed SI ostrzegają Elon Musk, Stephen Hawking, Bill Gates, że po prostu nas zmiecie z oblicza ziemi. Nad większą od naszej inteligencją stracimy kontrolę. Przecież mądrzejszy gatunek zawsze wypiera głupszy z tego samego środowiska. Jednak pokusa doraźnego zysku przewyższa przezorność. Kto stosuje SI, temu rosną na giełdzie ceny akcji, gdyż sprawniejsze roboty zastępują ludzi. „A po nas choćby potop” – myślą sobie zarządy korporacji.

Sztuczna inteligencja wywołuje kolejną rewolucję przemysłową. Poprzednia rewolucja maszyny parowej przyniosła obok korzyści krwawe przewroty społeczne i wojny. Tym razem może być podobnie. Setki milionów ludzi bezrobotnych, znudzonych życiem bez celu i to nie gdzieś w krajach Trzeciego Świata ale w Europie i Ameryce Północnej. Co z nimi zrobić? Czy warto ich utrzymywać? Przecież to musi źle się skończyć.

Jest na szczęście humanitarne rozwiązanie problemu. Bo od czego ogłupiająca funkcja mediów? Trzeba stworzyć iluzję świata, w którym prawie każdy poczuje się względnie dobrze, jak w filmie „Matrix”. Zresztą, to już następuje. Ganimy „Wyborczą”, że wytwarza fałszywą rzeczywistość. A jakie byłyby skutki ujawnienia masom prawdy? Również tej prawdy, którą ukrywa prasa prawicowa, bo każdy ma coś do ukrycia, choć woli o tym zapominać.

Przekształcamy ludzi w bateryjki. Tak oto spotykamy się w „Matriksie”, po jednej albo drugiej stronie tej zasłony.

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/313717-matrix-misja-mediow-przeksztalcamy-ludzi-w-bateryjki

niedziela, 23 października 2016

Merkel o tradycji

Kanclerz Niemiec Angela Merkel zaapelowała w sobotę (22X) podczas zjazdu swojej partii CDU w Wittenburgu w Meklemburgii Pomorzu Przednim do swoich rodaków o aktywniejsze pielęgnowanie tradycji chrześcijańskich jako panaceum na obawy przed islamem.
Wiem, że istnieją obawy przed islamem
— powiedziała Merkel. Jej zdaniem obywatele Niemiec powinni zwalczać te obawy pielęgnując chrześcijańskie wartości.
Jesteśmy partią, która ma w nazwie C (CDU - Christlich-Demokratische Union, Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna)
— dodała Merkel.
Ilu z was śpiewa jeszcze chrześcijańskie pieśni podczas bożonarodzeniowych uroczystości?
— pytała Merkel zwracając się do uczestników kongresu.
Czy może też śpiewacie tra la la albo coś w tym stylu?
— kontynuowała wśród wybuchów głośnego śmiechu delegatów.
Czego uczymy nasze dzieci i wnuki?
—pytała szefowa CDU proponując, by w okresie świątecznym kopiować kartki z tekstami kolęd i zaprosić kogoś, kto potrafi grać na flecie.
Mówię jak najbardziej poważnie. W przeciwnym razie stracimy część tradycji
— ostrzegła niemiecka kanclerz.
Ojciec Merkel był ewangelickim pastorem. Do rozpoczęcia studiów w Lipsku przyszła szefowa niemieckiego rządu mieszkała przy seminarium kierowanym przez jej ojca w Waldhof pod Templinem. Merkel podkreśla przy licznych okazjach, że wartości chrześcijańskie są ważne w jej działalności politycznej.

(z portalu wpolityce.pl)

środa, 19 października 2016

Koncert i piosenki z 3 płyt

Koncert odbył się 20 kwietnia 1980 roku w Toronto:
https://www.youtube.com/watch?v=C0J3Y5s_kfo

W tym czasie Bob Dylan, po przejściu na chrześcijaństwo, pracował nad trzema swoimi albumami: Slow train coming (1979), Saved (1980) i Shot of Love (1981). Stanowiły one jego wyznanie nowej wiary, przy której pozostał, ale jak to sam określa "syntetyzując ją z ogólnie pojmowaną religijnością".
Zpisałem na blogu wszystkie utwory z pierwszych dwóch płyt oraz dwa z ostatniej, razem 20, z polskimi przekładami, gdy były dostępne:

SLOW TRAIN COMING
http://wkramost.blogspot.com/2005/04/gotta-serve-somebody.html

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/precious-angel.html

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/i-believe-in-you.html

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/slow-train.html

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/gonna-change-my-way-of-thinking.html

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/do-right-to-me-baby.html

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/when-you-gonna-wake-up.html

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/man-gave-names-to-all-animals.html

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/when-he-returns.html

SAVED

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/a-satisfied-mind.html

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/saved.html

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/covenant-woman.html

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/what-can-i-do-for-you.html

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/solid-rock.html

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/pressing-on.html

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/in-garden.html

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/saving-grace.html

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/are-you-ready.html


SHOT OF LOVE

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/property-of-jesus.html

http://wkramost.blogspot.com/2005/04/every-grain-of-sand.html

Posty datowane są na 20 kwietnia 2005 roku - 25 lat od dnia koncertu.

niedziela, 16 października 2016

Boska Komedia według Dylana

Boska Komedia Dantego jest całościowym przedstawieniem ludzkich wyobrażeń o Piekle, Czyśćcu i Niebie. Pieśni Boba Dylana krążą wokół tych samych pytań. Z Piekła rodem są Masters of Wars, a ludzie niepewni komu służą - Diabłu czy Panu - znajdą się zapewne w Czyśćcu:

You may be an ambassador to England or France
You may like to gamble, you might like to dance
You may be the heavyweight champion of the world
You may be a socialite with a long string of pearls
But you're gonna have to serve somebody, yes
Indeed you're gonna have to serve somebody
Well, it may be the devil or it may be the Lord
But you're gonna have to serve somebody
You might be a rock 'n' roll addict prancing on the stage
You might have drugs at your command, women in a cage
You may be a business man or some high-degree thief
They may call you doctor or they may call you chief
But you're gonna have to serve somebody, yes you are
You're gonna have to serve somebody
Well, it may be the devil or it may be the Lord
But you're gonna have to serve somebody
You may be a state trooper, you might be a young Turk
You may be the head of some big TV network
You may be rich or poor, you may be blind or lame
You may be living in another country under another name
But you're gonna have to serve somebody, yes you are
You're gonna have to serve somebody
Well, it may be the devil or it may be the Lord
But you're gonna have to serve somebody
You may be a construction worker working on a home
You may be living in a mansion or you might live in a dome
You might own guns and you might even own tanks
You might be somebody's landlord, you might even own banks
But you're gonna have to serve somebody, yes
You're gonna have to serve somebody
Well, it may be the devil or it may be the Lord
But you're gonna have to serve somebody
You may be a preacher with your spiritual pride
You may be a city councilman taking bribes on the side
You may be workin' in a barbershop, you may know how to cut hair
You may be somebody's mistress, may be somebody's heir
But you're gonna have to serve somebody, yes
You're gonna have to serve somebody
Well, it may be the devil or it may be the Lord
But you're gonna have to serve somebody
Might like to wear cotton, might like to wear silk
Might like to drink whiskey, might like to drink milk
You might like to eat caviar, you might like to eat bread
You may be sleeping on the floor, sleeping in a king-sized bed
But you're gonna have to serve somebody, yes
Indeed you're gonna have to serve somebody
Well, it may be the devil or it may be the Lord
But you're gonna have to serve somebody
You may call me Terry, you may call me Timmy
You may call me Bobby, you may call me Zimmy
You may call me R.J., you may call me Ray
You may call me anything but no matter what you say
Still, you're gonna have to serve somebody, yes
You're gonna have to serve somebody
Well, it may be the devil or it may be the Lord
But you're gonna have to serve somebody


Ale każdy może liczyć na łaskę zbawienia, jak ci, którzy znaleźli się w Niebie:

"Saved"

I was blinded by the devil
Born already ruined
Stone-cold dead
As I stepped out of the womb
By His grace I have been touched
By His word I have been healed
By His hand I have been delivered
By His spirit I Have been sealed.

I've been saved
By the blood of the lamb
Saved
By the blood of the lamb
Saved
Saved
And I'm so glad
Yes, I'm so glad
I'm so glad
So glad
I want to thank you, Lord
I just want to thank You Lord
Thank You Lord.

By his truth I can be upright
By his strength I do endure
By His power I've been lifted
In His love I am secure
He bought me with a price
Freed me from the pit
Full of emptiness and wrath
And the fire that burns in it.

I've been saved
By the blood of the lamb
Saved
By the blood of the lamb
Saved
Saved
And I'm so glad
Yes, I'm so glad
I'm so glad
So glad
I want to thank you, Lord
I just want to thank You Lord
Thank You, Lord.
Nobody to rescue me
Nobody would dare
I was going down for the last time
But by His Mercy I've been spared
Not by works
But by faith in Him who called
For so long I've been hindered
For so long I've been stalled.

I've been saved
By the blood of the lamb
Saved
By the blood of the lamb
Saved
Saved
And I'm so glad
Yes, I'm so glad
I'm so glad
So glad
I want to thank you, Lord
I just want to thank You Lord
Thank You, Lord.



sobota, 15 października 2016

Freewheelers

Chyba w 1966 roku miałem okazję pożyczyć na kilka dni przywiezioną z Anglii płytę:
Znalezione obrazy dla zapytania the freewheelin bob dylan cover
Oczywiście przegrałem ją na magnetofon i niejako "wdrukowałem" w swoją świadomość.
Niezmiennie przez pięćdziesiąt lat pamiętam z songu "Masters of War" ten fragment:

Let me ask you one question
Is your money that good
Will it buy you forgiveness
Do you think that it could

Poniżej cały tekst:

Come you masters of war
You that build the big guns
You that build the death planes
You that build all the bombs
You that hide behind walls
You that hide behind desks
I just want you to know
I can see through your masks.

You that never done nothin'
But build to destroy
You play with my world
Like it's your little toy
You put a gun in my hand
And you hide from my eyes
And you turn and run farther
When the fast bullets fly.

Like Judas of old
You lie and deceive
A world war can be won
You want me to believe
But I see through your eyes
And I see through your brain
Like I see through the water
That runs down my drain.

You fasten all the triggers
For the others to fire
Then you set back and watch
When the death count gets higher
You hide in your mansion'
As young people's blood
Flows out of their bodies
And is buried in the mud.

You've thrown the worst fear
That can ever be hurled
Fear to bring children
Into the world
For threatening my baby
Unborn and unnamed
You ain't worth the blood
That runs in your veins.

How much do I know
To talk out of turn
You might say that I'm young
You might say I'm unlearned
But there's one thing I know
Though I'm younger than you
That even Jesus would never
Forgive what you do.

Let me ask you one question
Is your money that good
Will it buy you forgiveness
Do you think that it could
I think you will find
When your death takes its toll
All the money you made
Will never buy back your soul.

And I hope that you die
And your death'll come soon
I will follow your casket
In the pale afternoon
And I'll watch while you're lowered
Down to your deathbed
And I'll stand over your grave
'Til I'm sure that you're dead.


W październiku 1968 odbył się uniwersytecki Rajd Bieszczadzki. Nasza grupka (Wojtek, Jurek, Michał i ja) przyjęła nazwę "Freewheelers". Co ciekawe, 
przyjmująca zgłoszenie dziewczyna nie miała żadnych kłopotów z zapisaniem podanej przeze mnie nazwy, co świadczy, jak popularna była ta płyta wśród polskiej młodzieży.

Historia toczyła się dalej - w 2003 roku, na warszawskiej demonstracji przeciwko wojnie w Iraku szedłem obok weterana z Wietnamu. Mówiłem mu, jaki to paradoks, że amerykańskimi pociskami wystrzeliwanymi na Bagdad z samolotów lęcących na bezpiecznej dla nich wysokości kierują dzisiaj algorytmy, a samo słowo "algorytm" pochodzi od nazwiska Al Chorezmiego - wybitnego matematyka perskiego, który w IX wieku żył w Bagdadzie. Czyli prawo do zabijania przypisuje się narodom aktualnie dysponującym przewagą technologiczną!

Historia toczy się dalej...

wtorek, 11 października 2016

"Dzik" na Malcie

Znalezione obrazy dla zapytania Malta Lazaretto Creek

  Okręt podwodny "Dzik" dowodzony przez Komandora Romanowskiego bazował w porcie Lazzaretto Creek na Malcie od 5 maja 1943 do 11 października 1943. Operacja Husky (lądowanie Aliantów na Sycylii) miała miejsce w okresie 10 lipca - 17 sierpnia 1943 roku.
  Na powyższym zdjęciu z czasów wojny, widać okręty podwodne i inne jednostki, a w tle zniszczone bombardowaniami zabytkowe budynki.
Dzisiaj śladów wojny oczywiście nie ma, a liczne porty i zabytki aż proszą o odwiedziny:
https://www.google.pl/maps/@35.885538,14.521479,3a,75y,90t/data=!3m8!1e2!3m6!1s27770995!2e1!3e10!6s%2F%2Flh6.googleusercontent.com%2Fproxy%2FVa-R_FwZBaYLx7a6DazHT1UeFafJ4N934fWG6PVqOkcsv8UZ9E9E1XOUgUMzQWLVNllpyEqcziqds9uCcZ8QN3Bj2-YNBA%3Dw203-h152!7i2304!8i1728?hl=pl

https://www.google.pl/maps/@35.8857003,14.5180437,3a,75y,90t/data=!3m8!1e2!3m6!1s-pjVNkXRqt0Y%2FViKdJFrRn-I%2FAAAAAAAADCw%2FlQRRSGzQYi85pvrCIyZ1dkWLJSFg8ljYA!2e4!3e12!6s%2F%2Flh4.googleusercontent.com%2F-pjVNkXRqt0Y%2FViKdJFrRn-I%2FAAAAAAAADCw%2FlQRRSGzQYi85pvrCIyZ1dkWLJSFg8ljYA%2Fs203-k-no%2F!7i4608!8i3072?hl=pl

wtorek, 4 października 2016

W wirze Historii 1

Projekt większej całości


  1. Ksiądz uciekinier
  2. Siostra zakonna
  3. Skuteczny wojownik


Uderzenie niemieckiego żywiołu od wieków odczuwały Wielkopolska i Mazowsze. W roku 1939 cała Wielkopolska i północne Mazowsze (do linii Narwi) zostały wcielone do III Rzeszy. Polacy z Wielkopolski i Mazowsza nieraz w ciągu ostatnich dwóch stuleci musieli uciekać przed podmuchami huraganów niemczyzny lub podejmować trudną walkę.


I(Ksiądz uciekinier)

















II (Siostra zakonna)


























III (Skuteczny wojownik)