niedziela, 31 lipca 2016

Raj Dantego

Poniższe obrazy Raju (prawie wszystkie z odpowiedniego zbioru rycin Augusta Dore) odnajdziemy w multimedialnej prezentacji trzeciej części symfonii Liszta, zatytułowanej Magnificat (rozpoczyna się od 42 minuty trwania utworu).


Doré, Piccarda

3.49
49 Jestem Piccarda; tu, gdzie inni święci,

  W błogosławieństwie siedzę, sama święta,

  W sferze, która się najpowolniej kręci.

52 Władzę uczucia jedyna nam pęta

  Miłość Świętego Ducha; w naszym bycie

  W taką rozkoszy normę jest ujęta.

55 Los nasz pozornie uboższym widzicie,

  A jest nam dany, bośmy zaniedbali

  Lub nie spełnili ślubów należycie".

Doré, Glowing souls

5.100
100 Jako w sadzawce cichej i przezroczej,

  Śród potworzonych od żeru pierścieni,

  Tysiące rybek ściąga się i tłoczy,

103 Taką ujrzałem rzeszę jasnocieni;

  A głos dolatał z każdego zjawiska:

  „Oto, który w nas miłość rozpłomieni".

106 W każdej jasności, gdym się przyjrzał z bliska,

  Tkwił cień; ja przedtem rzeczy nieświadomy

  Poznałem, że to z niego radość tryska. 

Doré, Charles Martel

8.49
 49 „Śród ziemi waszej — odrzekł — żyłem mało;

  Bogdajbym dłużej tam pomieszkał żywo,

  Wiele by złego pewnie się nie stało.

52 Uciecha duszna osłania pokrywą

  Promieniejącą kształty mej postaci,

  Jak jedwabnicę kokonu przędziwo.

55 Tę miłość, jaką za miłość się płaci,

  Dałeś mi; gdybym trwał między ziemiany,

  Byłbyś z niej ujrzał coś więcej prócz naci.

Doré, Glowing Souls

14.10
 10 „Choć on nie wyrzekł jeszcze, czego życzy,

  Ani chęć nawet w głowie mu nie świta,

  Potrzeba jemu nowych prawd zdobyczy:

13 Blask, którym wasza substancja zakwita,

  Wiecznie-li będzie trwał, czy też docześnie,

  Póty aż się wiek wypełni do syta?

16 A jeśli przetrwa dzień, gdy człowiek wskrześnie,

  Jakim sposobem, w ciele cierpiętliwem

  Płonąc, nie będzie ócz raził boleśnie?"

19 Jak uniesiony radosnym porywem,

  Pląsając w kole, cały chór taneczny

  Objawia afekt swój gestem i śpiewem,

22 Tak po tej prośbie naglącej i grzecznej

  Zawirowały z radosnymi głosy

  Dwa święte kręgi obręczy słonecznej.

Doré, Mars

14.82
82 Czułem, że wzrok mój nowych sił dostaje

  I że jak gdyby potężnymi pióry

  Jestem z mą panią rwany w wyższe raje.

85 Czułem to, żeśmy lecieli do góry,

  Po roześmianiu gwiazdy purpurowym,

  Czerwieńszym niż ton jej zwykłej purpury.

88 Modlitwą serca, tym spólnym duchowym

  Językiem, Bogu składałem ofiary

  Po Jego łaski objawieniu nowym.

91 A nie ostygły jeszcze we mnie żary

  Całopalenia, gdym miał niewątpliwy

  Dowód, że przyjął Bóg me korne dary.

94 Bo tak szkarłatny, światły nad podziwy

  Zalśnił kształt w głębi tęczowego kręga,

  Żem wołał: „Helios, jakżeś urodziwy!"


Doré. Cross

14.100
 100 Tak pośród Marsa pełen majestatu

  Znak mi się jawił, złożony w te linie,

  Co razem tworzą przekątnie kwadratu.

103 Tutaj ma sztuka z pamięcią się zminie,

  Bo w krzyżu raz w raz wybłyskał znak Chrysta:

  Wszelka wybłysków modła wobec ginie.

106 Lecz kto krzyż bierze, naśladując Chrysta,

  Przebaczy mowie mojej niedojrzałej,

  Gdy kiedyś ujrzy sam łyskanie Chrysta.

109 W ramionach krzyża, tam gdzie się mijały

  Lub gdzie schodziły święte błyskawice,

  Zaraz się skrzyło żywszymi zapały.


Doré, Cacciaguida

16.34
34  „Od dnia, gdy Marii anioł przyniósł wieści,

  Do dnia, gdy matce mojej, dzisiaj świętej,

  Przyszło mię rodzić w lęku i boleści,

37 W obiegu po raz pięćset pięćdziesiąty

  Trzydziesty gwiazda, co przed tobą płonie,

  Głowicą swoją Lwiej dotknęła pięty.

40 Dom nasz stał w miejscu, gdzie w dorocznym gonie

  Na ostateczną trafiają dzielnicę

  Do swojej mety rozpędzone konie.

Doré, Just souls

18.88
88 Ujrzałem tedy pięć razy siedmioro

  Głosek wiązanych ognistym zaplotem:

  Rozpalają się kolejno i górą.

91 „Diligite justitiam" — z swym przedmiotem

  Słowo wybłysło w tej pierwszej kwaterze;

  „Qui judicatis terram " — stało potem.

94 Gdy wiersz dopełnił kresu na literze

  M, wtedy Jowisz zdał się srebrny cały,

  A tylko złotem tkane miał obrzeże.

97 Na szczyt owego M pozlatywały

  Iskry i pieśnią zaczęły wymownie

  Sławić Moc, co je wiodła do swej chwały.

Doré, Eagle

18.106
 106 A gdy iskrami całe tło wyszyje,

  Tedy patrz: gwiazda utkana przy gwieździe

  Złożyły głowę orlicy i szyję.

109 Ten, kto tam jeździ, wodza swojej jeździe

  Nie zna; sam wozi, wydzielając onę

  Moc, co się formą czyni w każdym gnieździe.

112 Chór, co skwapliwie układał koronę

  Z lilij ponad M, kilkoma obroty

  Spłynął w orlicy kształty spłomienione.

Doré, Justinian

18.118
118 Więc błagam kornie Myśl, z której się rodzi

  Twój ruch i władza, niech odpędza chmurę

  Złości, bo cień jej twoim łunom szkodzi.

121 Niechaj zapłonie gniewem po raz wtóry

  Na tych, co hańbią kupczeniem Dom Boży,

  Z męczeństw i cudów mający swe mury.

124 Wojska niebieskie, przed wami się korzy

  Duch mój: módlcie się za ten ród człowieczy,

  Co pod złym wodzem błądzi śród bezdroży.

Doré, Resplendent souls

20.10
10 Bo nagle mrowie ogników zadrżało

  I zabłysnąwszy, wzniosło antyfonę,

  Już dzisiaj w mojej pamięci zwątlałą.

13 Kochanie słodkie, w uśmiechu oponę

  Zasnute, jakie rzucałoś płomienie

  Skroś pieśni duchów tchnących w Bożą stronę!

16 Skoro już drogie, jarzące kamienie,

  Którymi iskrzy się płaneta szósty,

  Na rajskich nutach pokładły milczenie,

Doré, Contemplating Beatrice

21.1
1 Ja tedy, oczy znów wiążąc z obliczem

  Mej pani, ducha mego za nią wodzę —

  W zachwycie myśleć nie mogę o niczem.

4 Zahamowała swego śmiechu wodze

  I mówi do mnie: „Jeśli się zaśmieję,

  Zginąłeś, jako Semele w pożodze,

7 Bo piękność moja, krocząc przez wierzeje

  Pałaców wiecznych, wciąż rośnie widomie

  I jak oglądasz, coraz potężnieje.

10 Jeśli bijących z niej skier nie uskromię,

  To moc twa ziemska w ostrzu jej promieni

  Pęknie jak gałąź w piorunowym gromie.

13 Do siódmej gwiazdy jużeśmy wzniesieni,

  Co pod piersiami Lwa gorejącego

  Swoim i jego żarem się płomieni.

16 Zatem w trop oczu niechaj myśli biegaj

  Źrenice uczyń tych widzeń zwierciadłem,

  Co się w zwierciadle planety zażegą".

Doré, Ladder

21.28
28 Z barw złota pełnych słonecznego świtu

  Wysnuta, biegła ku górze Drabina

  Taka, że wzrok mój nie dobiegał szczytu.

31 Patrzę, po szczeblach zstępuje drużyna

  Świetlana; rzekłbyś, że w swe kształty bierze

  Wszelaką jasność, co się w niebie wszczyna.

34 Jak kawki, nocne porzuciwszy leże,

  Swoim zwyczajem kupiąc się u sioła,

  Aby się rozgrzać, potrząsają pierze;

37 Te odlatują, by nie wrócić zgoła,

  Te, skąd wzleciały, ściągają z powrotem,

  Inne na miejscu zataczają koła —

40 Takim przede mną wzlatywały lotem

  Gromadnie owe migotliwe roje,

  Aż na swych szczeblach przystanęły potem.

Doré, St. John

26.1
1 Gdym nad ślepotą moją stał w żałobie,

  Z ognia, którego uległem pożodze,

  Tchnął duch i ciągnął uwagę ku sobie,

4 Mówiąc: „Zanim twój zmysł odzyska wodze,

  Co się od blasku mojego podarły,

  Stratę rozmową tobie wynagrodzę.

7 Mów: na jakim się fundamencie wsparły

  Kochania twoje? Niech cię nie przestrasza

  Ciemność; omdlały wzrok twój, nie umarły.

10 Bo pani, co cię w te światy zaprasza,

  Ma w swoim wzroku moc, którą na chore

  Źrenice miała dłoń Ananijasza". —

13 „Niechże uleczy — rzekłem — w każdą porę

  Oczy me dla niej jak wrota otwarte,

  Którędy wniosła ogień, co nim gorę.

16 Dobro, na ten dwór wszystek rozpostarte,

  Jest mego ducha alfą i omegą,

  Ilekroć Miłość tchnie na jego kartę".

Doré, Heavenly Host

27.1
1 Ojca i Syna, i Świętego Ducha

  Raj cały zabrzmiał niemilknącą chwałą:

  Upajać musi zmysły, kto jej słucha.

4 Uśmiechem mi się wszechświata wydało

  To, com oglądał; słodkie upojenie

  Przez wzrok i przez słuch we mnie wstępowało.

7 O radość, szczęście, o niewysłowienie

  Piękny kochania i miru żywocie!

  O wolne żądzy i bezpieczne mienie!

10 Stały przede mną, zatlone w ochocie,

  Cztery pochodnie. I jęła ta, która

  Pierwsza przybyła, rzucać iskier krocie.

Doré, Heavenly Host

28.49
49 Ale w granicach, dokąd rozum sięga,

  Im sfera dalsza jest centralnych zniczy,

  Tym obrót szybszy od kręga do kręga.

52 Więc gdy spragniony duch mój poznać życzy

  Wszystek ład w dziwnym tym anielskim chramie,

  Który z miłością i światłem graniczy,

55 Spytam: przecz prawom przyrodzonym kłamie

  Obraz, gdy wzoru nie odtwarza wiernie?

  Nad tym na próżno myśl moja się łamie".

58 „Jeśli twe palce na taki misternie

  Splątany węzeł za słabe — nie dziwo:

  Niedotykany, zaciął się niezmiernie —

61 Tak rzecze pani ma i doda: — Żywo!

  Mą wiedzą nasyć głód, co cię pożera,

  Wyostrz rozumu władzę przenikliwą:

64 Każda niebiosów tych widzialna sfera

  Ma obwód różny wedle mocy Bożej,

  Która we wszystkie ich części przeziera.

67 Gdzie większa dobroć, tam i szczęścia sporzej;

  Sporsze z obfitszych źródeł się wyłania,

  Lecz żadna cząstka nie smakuje gorzej.

70 Więc niebo, które w swoje wirowania

  Wciąga świat cały, kołu odpowiada

  Najpełniejszemu wiedzy i kochania.

73 Kto ład tutejszy wedle mocy bada,

  Nie według tego, jak szerokim kołem

  Każdy z tych światów swą istność wykłada,

76 Ujrzy świat duchów i materii społem

  Krążące: z niższym mniejszy, z wyższym większy,

  A każdy okręg za swoim Aniołem".

Doré, Celestial Rose

31.19
19 Jako rój pszczelny raz po raz się wkwieci

  I znów polata nad pąkiem koliście,

  Miód urabiając z kwiatu słodkiej śnieci,

10 Tak owy hufiec między piękne liście

  Wpadał i wzlatał, i ginął w bezmiarze,

  Gdzie miłość jego mieszka wiekuiście.

13 Z płomieni żywych były jednych twarze,

  A skrzydła złote; drugi huf był w bieli:

  Żadna biel śnieżna z nim nie stanie w parze.

16 Stopień po stopniu schodzili anieli

  W głąb Róży: gońce miru i pogody,

  Które powiewem skrzydeł wciąż garnęli.

19 Nie stanowiły dla wzroku przeszkody

  Ani dla światła te przez blasków morze

  Ciągle płynących aniołów pochody.

22 Bo skroś wszechświata wnika Światło Boże

  I wedle zasług różnie się rozdziela,

  A nic mu stanąć oporem nie może.

25 Owo królestwo ciszy i wesela,

  W lud starożytny i w lud nowy strojne,

  Wzrok i myśl swoją w jeden cel zestrzela.

28 O ty w jedynej skrze światło potrójne,

  W którym się miłość duszyczek zażega,

  Spójrz, w jaką padół nasz wplątany wojnę!

Doré, Beatrice enthroned

31.64
64 „Gdzie ona?" — pytam, widząc, że zniknęła.

  „By ci ukoić ostatnie tęsknoty,

  Z siedzib mię moich Beatrycze pchnęła —

67 Tak rzekł i dodał: — Spójrz w szczyt Róży złotej;

  Tam w rzędzie trzecim ujrzysz ją na tronie,

  Który zdobyła zasługą swej cnoty".

70 Milcząc ku owej obracam się stronie:

  Widzę ją w blasku, co naokół krąży,

  I w świateł własnych ognistej koronie.

Warto jeszcze raz obejrzeć obrazy Raju słuchając trzeciej części symfonii Liszta, zatytułowanej Magnificat (rozpoczyna się od 42 minuty trwania utworu).


Ciechanów - Rokitno

Wykorzystując googlowskie mapki można rozpisać Mazowieckie Camino na łatwe do przejścia odcinki. Rozpoczynamy w Ciechanowie, gdzie średniowieczny zamek jest idealnym miejscem do przywołania fragmentów Boskiej Komedii Dantego - tekstu od wieków motywującego pielgrzymów wędrujących do Santiago de Compostela.

1. Ciechanów - Gołotczyzna (11,5 km)
https://www.google.pl/maps/dir/Go%C5%82otczyzna/Ciechan%C3%B3w/@52.8353389,20.5849634,12z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471c27fed4dfee35:0xf8a3dbbaa333e066!2m2!1d20.6909787!2d52.7890936!1m5!1m1!1s0x471c2ea5b7b0a84f:0x57e2e48ac0c0514d!2m2!1d20.6197948!2d52.8814838!3e2?hl=pl


2. Gołotczyzna - Świercze (16,4)
https://www.google.pl/maps/dir/Go%C5%82otczyzna/%C5%9Awiercze/@52.7298404,20.5935855,11z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471c27fed4dfee35:0xf8a3dbbaa333e066!2m2!1d20.6909787!2d52.7890936!1m5!1m1!1s0x471e99667493e121:0x259a85e403956a6f!2m2!1d20.7774272!2d52.6707552!3e2?hl=pl

3. Świercze - Nasielsk (10,5)
https://www.google.pl/maps/dir/Nasielsk/%C5%9Awiercze/@52.6312464,20.7259542,12z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471e980846eed98b:0xf02129ac94406de3!2m2!1d20.80568!2d52.58991!1m5!1m1!1s0x471e99667493e121:0x259a85e403956a6f!2m2!1d20.7774272!2d52.6707552!3e2?hl=pl

4. Nasielsk - Cieksyn (10,8)
https://www.google.pl/maps/dir/Nasielsk/Cieksyn/@52.5779433,20.7014458,13z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471e980846eed98b:0xf02129ac94406de3!2m2!1d20.80568!2d52.58991!1m5!1m1!1s0x471ea1825f78a723:0xaa9cecd151f071d2!2m2!1d20.667417!2d52.5696136!3e2?hl=pl

5. Cieksyn - Pomiechówek (13,3)
https://www.google.pl/maps/dir/Pomiech%C3%B3wek/Cieksyn/@52.524046,20.6351946,12z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471ebb4da84489f3:0x3311742a21f8093!2m2!1d20.7316158!2d52.4783097!1m5!1m1!1s0x471ea1825f78a723:0xaa9cecd151f071d2!2m2!1d20.667417!2d52.5696136!3e2?hl=pl

6. Pomiechówek - Modlin (9,7)
https://www.google.pl/maps/dir/Pomiech%C3%B3wek/Mazowiecki+Port+Lotniczy+Warszawa-Modlin,+Genera%C5%82a+Wiktora+Thomm%C3%A9e+1a,+05-102+Nowy+Dw%C3%B3r+Mazowiecki/@52.4611033,20.6608545,13z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471ebb4da84489f3:0x3311742a21f8093!2m2!1d20.7316158!2d52.4783097!1m5!1m1!1s0x471ea59d20dc48f1:0xf3065e629ce7a535!2m2!1d20.6512374!2d52.4492645!3e2?hl=pl

7. Modlin - Jabłonna (13,0)
https://www.google.pl/maps/dir/Jab%C5%82onna/PKP+Modlin,+Mieszka+I,+Nowy+Dw%C3%B3r+Mazowiecki/@52.4177898,20.7326353,13z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471eb76309d3d261:0xddd78de6b519bee3!2m2!1d20.8386208!2d52.3918662!1m5!1m1!1s0x471ea545f3573059:0x6ab0fe7c90df147a!2m2!1d20.703487!2d52.4431147!3e2?hl=pl

8. Jabłonna - Tarchomin Kościelny (12,6)
https://www.google.pl/maps/dir/Jab%C5%82onna/Tarchomin+Ko%C5%9Bcielny,+Warszawa/@52.3583712,20.8266498,12z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471eb76309d3d261:0xddd78de6b519bee3!2m2!1d20.8386208!2d52.3918662!1m5!1m1!1s0x471ec9b8a1da8bc1:0x76675dc3602c534d!2m2!1d20.94333!2d52.32393!3e2?hl=pl

9. Tarchomin Kościelny - Centrum Nauki Kopernik (13,2)
https://www.google.pl/maps/dir/Centrum+Nauki+Kopernik,+Wybrze%C5%BCe+Ko%C5%9Bciuszkowskie,+00-347+Warszawa/Tarchomin+Ko%C5%9Bcielny,+Warszawa/@52.2817778,20.9172148,12z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471ecc5a1b04ba57:0xe6a9e924979b723a!2m2!1d21.031669!2d52.239832!1m5!1m1!1s0x471ec9b8a1da8bc1:0x76675dc3602c534d!2m2!1d20.94333!2d52.32393!3e2?hl=pl

10a. Centrum Nauki Kopernik - Muzeum Powstania (4,1+)
https://www.google.pl/maps/dir/Centrum+Nauki+Kopernik,+Wybrze%C5%BCe+Ko%C5%9Bciuszkowskie,+00-347+Warszawa/Muzeum+Powstania+Warszawskiego,+Grzybowska,+Warszawa/@52.2364169,20.9885249,14z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471ecc5a1b04ba57:0xe6a9e924979b723a!2m2!1d21.031669!2d52.239832!1m5!1m1!1s0x471ecc8339f5a289:0xa98636b63a62c625!2m2!1d20.981154!2d52.232324!3e2?hl=pl

10b. Muzeum Powstania - Szczęśliwice (+4,1)
https://www.google.pl/maps/dir/Muzeum+Powstania+Warszawskiego,+Grzybowska,+Warszawa/Szcz%C4%99%C5%9Bliwice,+Warszawa/@52.2197323,20.9585987,14z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471ecc8339f5a289:0xa98636b63a62c625!2m2!1d20.981154!2d52.232324!1m5!1m1!1s0x471eccaa057e1221:0xdf51c7819ddec91f!2m2!1d20.9637261!2d52.2075149!3e2?hl=pl

11. Szczęśliwice - Pruszków (12,5)
https://www.google.pl/maps/dir/Pruszk%C3%B3w/Szcz%C4%99%C5%9Bliwice,+Warszawa/@52.1901532,20.8532793,13z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x4719358e99d00f77:0xb98b49a2cab7cfaf!2m2!1d20.8118862!2d52.1704725!1m5!1m1!1s0x471eccaa057e1221:0xdf51c7819ddec91f!2m2!1d20.9637261!2d52.2075149!3e2?hl=pl

12. Pruszków - Rokitno (10,9)
https://www.google.pl/maps/dir/Pruszk%C3%B3w/Rokitno-Maj%C4%85tek/@52.1681526,20.7040326,13z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x4719358e99d00f77:0xb98b49a2cab7cfaf!2m2!1d20.8118862!2d52.1704725!1m5!1m1!1s0x47194bf44284c375:0xe3b69e8c83ba5093!2m2!1d20.6663897!2d52.185171!3e2?hl=pl

Razem (z pobliskim zwiedzaniem) 12x15 = 180 km (5% Camino do Santiago de Compostela).

sobota, 16 lipca 2016

Grochowiak kosmologiczny

Wiersz "Gest" jest kosmologiczną wizją spotkania z osobnikiem z UFO. Bardzo ważny jest dla mnie ten jego fragment:
.....
Modlitwa bowiem
Była jedyną mową,
Jaką mogliśmy do siebie zagadać
O radości współuczestnictwa
W tej samej łyżce czasu.

I o śmierci,
Która nam strawę od ust odejmie.
.....
Była nam dana owa "radość współuczestnictwa w tej samej łyżce czasu" z Poetą:

http://wkramost.blogspot.com/2014/01/bya-kultura-i-poezja.html

Tamten post powstał z okazji osiemdziesięciolecia urodzin Grochowiaka, ale chyba tylko u niego można znaleźć taki dwuwiersz o zapętleniu czasu unieważniającym śmierć, jak ten na końcu wiersza opisującego obraz Breuegla:

Ten plan jest widziany z poddasza. Przez cierniowe ogrody
Gałązek i drzew wielkich. Na śnieg patrzą i wodę,
Przyprószoną zaledwie. A zaś w głębi chmura
Wiatr pochwyciła, zamknęła w swym wnątrzu.

Ja -- Malarz -- już nie żyją. Zziębnięty jak blacha
Toczona po śniegu, duszę dałem Bogu.
Jest teraz mała, luta,
Podobna do klucza,
Na którym niekiedy Bóg zimą wyśwista.

Ja -- Malarz -- już nie żyję. A jednak oczyma
Moimi patrzycie na śnieg i na wodą,
Przyprószoną zaledwie. I to ja ustawiam
Wysokie słupy światła nad mrokiem lodowisk.

Biegnie pies z uchem postrzępionym w bójce. Gawron
Kroczy kłaniając się śniegom to w lewo, to w prawo
Człowiek wór niesie. Dzieci do sanek przywiązane.
A z kominów -- aż do mnie -- wznosi się woń jadła.
Ja -- Malarz -- już nie żyją. Ale przecie widzę
Te trzy stare kobiety, idące od boru
Jak dzwon od kościoła. Zaplątane w szleje
Chrust wloką po śniegu, a w ich ciemnych twarzach
Mróz pozaplatał biegające iskry.

Zimo -- Majestacie,
Śmierci -- pusty dźwięku.

czwartek, 14 lipca 2016

Grochowiak turpistyczny

Z obrazem Andrzeja Wróblewskiego "Rozstrzelanie":

od zawsze kojarzył mi się wiersz Grochowiaka "Rozbieranie do snu":

Chodzimy razem
Po tym wielkim wnętrzu
Ona w smołowej
Ja w błękitnej sukni
Ona z zaledwie
Zieloną łysiną

I tu
Powiada
Będzie gwóźdź najpierwszy
Tutaj powiesisz
Cytrę obu rąk
A czy szczygieł
Może w nich?
Ja pytam

Ona jest głucha w obu czarnych gwiazdach

I tu
Powiada
Będzie gwóźdź następny
Tutaj powiesisz
Srebrny woal płuc

A czy ta róża
Może w nich?
Ja pytam

Ona jest ślepa w obu ostrych uszach

I tu
Powiada
Będzie gwóźdź na głowę
Wieszaj ją lekko
Dziobem w strop podłogi

A ja
Nie pytam
Ja stoję tak biały
Z kręgiem jak Chrzciciel
Nad drucianą szyją

I na obrazie. i w wierszu na plan pierwszy wybija się dekompozycja ciała. W innym turpistycznym wierszu "Płonąca żyrafa" - opisie obrazu Salvatora Dali - jest to wręcz pogarda dla ciała:


Tak 
To jest coś
Biedna konstrukcja człowieczego lęku
Żyrafa kopcąca się pomaleńku
Tak
To jest coś

Coś z tamtej ściany z aspiryny i potu
Ta mordka podobna do roztrzaskanego kulomiotu
Tak
To jest coś

Czemu próchniejecie od brody do skroni
Jaki wam ząbek w pustej czaszce dzwoni
Tak 
To jest coś

Coś co nas czeka
Użyteczne i groźne
Jak noga 
Jak serce
Jak brzuch i pogrzebacz

Ciemna mogiła człowieczego nieba
Tak 
To jest coś

O wiersz ja ten piszę
Sobie a osłom
Dwom zreumatyzowanym
Jednemu z bólem zęba
Oni go pojmą
Tak 
To jest coś

Bo życie 
Znaczy: 

Kupować mięso Ćwiartować mięso
Zabijać mięso Uwielbiać mięso
Zapładniać mięso Przeklinać mięso
Nauczać mięso i grzebać mięso

I robić z mięsa I myśleć z mięsem
I w imię mięsa Na przekór mięsu
Dla jutra mięsa Dla zguby mięsa
Szczególnie szczególnie w obronie mięsa

A ONO SIĘ PALI

Nie trwa
Nie stygnie
Nie przetrwa i w soli
Opada
I gnije
Odpada
I boli

Tak 
To jest coś

wtorek, 12 lipca 2016

Grochowiak eschatologiczny

Czytam Dantego:
W życia wędrówce, na połowie czasu,
Straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi,
W głębi ciemnego znalazłem się lasu.

Oczywistą parabolą losu dawnego Poety jest wiersz Grochowiaka:

Apogeum

- Do Apogeum - to którędy droga?
- Lecz kędy szedłeś, nim zbłądziłeś w Lesie?
- Szedłem Wergilii, przez wieczystą jesień, 
Przetkaną złotem i kurzem jak brokat.

Ledwie chłopięcy, już na trąbkach zimy
Grający senne zmarłych poruszenia,
Zaledwie męski, już w kapturze cienia
Schodzący w suche jaszczurów doliny.

- Kochałeś?
- Twarzy nie dostrzegłem nigdy.
Kochałem plecy tych, które odchodzą;
Wtedy dopiero, ostudzony nocą
Kochałem żal mój. Kaganek oliwny.

- Byłeś kochany?
- Dla wszystkich kochanek 
Ten sam nie cały, jak anioł lub zwierzę. 

- Do Apogeum - mnie którędy droga?
- Droga powrotu, jeśli ta istnieje...

.................................

I odszedł Dante. Połknęły go knieje, 
Zagasły światła domostw na odłogach. 

"Wieczysta jesień" to nawiązanie do najlepszego tomiku "Nie było lata" bliskiego nam w czasie Poety:

Nie było lata. Jesień szła od wiosny
Jak ziąb - od wody, jak od dzwonu kręgi.
Dnia piętnastego Burns pozbierał wiosła,
Zaszedł nad morze, Zawrócił do karczmy.

W karczmie odnalazł płomień, knot i łoju
Wysoką wieżę - u szczytu szczerbioną.
Płonącej wieży strzegła wyżla głowa,
Zakola dymu wciekały w jej chrapy.
Zaś obok głowy ustawiono dzban,
Zaś obok dzbanu rozkruszono chleb,
Zaś w cieniu chleba ukryła się mysz,
Spojrzała na Burnsa - i stała jak martwa.

Nie było lata. Nadciągała zima,
Kładła sopelki na wąsikach myszy.
W uszach psiej głowy jak w niewielkich grotach
Zakuła lodu ołowiowe lustra.
A zaś w kobiecie - co wnosiła dzbany-
Burns odkrył tylko grubą dolną wargę,
Pełne dobroci miękkie części dłoni
I ślad po nożu tak stary, jak Szkocja.

"Nie było lata. Wprost z ogrodów wiosny,
Zarówno wątłych, jak już jędrnych pychą,
Tyle nadziei niosących, co ptak
Śliny miłosnej w gardziołku uniesie-
Wprost z tych ogrodów, ledwo tkniętych szpadlem
Obcasem dziewki po przelotnym deszczu,
Paluszkiem chłopca, który kładł ten odcisk
Dla zaznaczenia swojej przyszłej ścieżki -
Wprost z tych ogrodów, gdzie stawiałem kosze,
Wynoszą wiadra ściętych szronem liści..."

Burns to powiedział - i pozbierał wiosła,
I wyszedł w zamieć, jakby wchodził w kościół.
To, co zostało w karczmie po nim, było
Wieżą woskową, stryczkiem z knota, gwiazdą
Ponad wysmukłą ruiną psiej głowy,
Kobiecą dłonią z rozchylonym wnętrzem...

Nie było lata.


Nie było lata, ale był Poeta. Warto go przywoływać w roku czterdziestolecia jego odejścia:
I odszedł Dante. Połknęły go knieje, 
Zagasły światła domostw na odłogach.

poniedziałek, 4 lipca 2016

Kwartał-Reduta

Piotr Prejbisz                        Warszawa, 4 lipca 2016 r.
Dobra 31/30
Sekretarz SSPK2WŚ


Do Pani Barbary Jezierskiej
Mazowieckiej Wojewódzkiej Konserwator Zabytków


                                                     Podanie


 W imieniu Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatantów 2WŚ oraz aktywistów z Powiśla, proszę o otoczenie opieką konserwatorską historycznego zespołu budowlanego, znajdującego się na warszawskim Powiślu, pomiędzy ulicami:
1) Ulica Wybrzeże Kościuszkowskie od przedwojennego Domu Nauczycielskiego do niemieckiego bunkra na skrzyżowaniu z ulicą Leszczyńską (ok. 600 m).
2)Jakieś 150 metrów ulicy Leszczyńskiej do jej skrzyżowania z ulicą Dobrą, gdzie w czasie Powstania znajdowało się Atelier Falanga, miejsce montowania kronik i pobierania taśm filmowych przez powstańczych operatorów.
3)Ulica Dobra od skrzyżowania z Leszczyńską do ulicy Smulikowskiego odchodzącej prostopadle w kierunku Wybrzeża Kościuszkowskiego.
4)Odcinek ulicy Smulikowskiego i jego przedłużenie kończące się przejściem na Wybrzeże Kościuszkowskie przy Domu Nauczyciela.


 Powyżej opisany obszar w sierpniu 1944 był prawdziwą powstańczą redutą, świetnie udokumentowaną na zdjęciach i filmach, a również w książkach wspomnieniowych. Większość jego zabytkowych budowli jest w dobrym stanie technicznym.


 Blisko połowę tego kwartału zajmowała przed wojną Elektrownia Warszawska, której wybrane pozostałości objęte są opieka konserwatorską - niestety mało skuteczną. Dwa lata temu doszło do wyburzenia  zabytkowego budynku przy ulicy Zajęczej 4. Te pożałowania godne wydarzenie jest w dużym stopniu błędem Stołecznego Konserwatora Zabytków, który nie raczył poinformować mieszkańców Powiśla o zasadach ochrony zabytków z byłej Elektrowni.
 White Star Real Estate jest kolejną, już trzecią firmą, która w ciągu ostatnich pięciu lat zaczyna przebudowę Elektrowni. Konieczne jest niezwłoczne zwołanie zebrania aktywistów z Powiśla i ustalenie wraz z odpowiednimi Konserwatorami wspólnej polityki ochrony zabytków w opisanym kwartale.


 Rozpoznawalność temu Kwartałowi-Reducie może zapewnić odbudowana kamienica na rogu Dobrej i Zajęczej, dobrze widoczna z mostu Świętokrzyskiego i znajdująca się dokładnie pośrodku wspomnianego odcinka ulicy Dobrej. Należy się jej więc szczególna ochrona i pomoc w odbudowie.                                                                                                                     Piotr Prejbisz

Takie podanie złożyłem w dniu dzisiejszym, ale już ponad rok temu opisałem wycieczkę po granicach takiego kwartału:
http://wkramost.blogspot.com/2015/03/szanowna-wycieczko.html